„Witam Pani Marto.

Odebrałam już płytkę+opis badania kręgosłupa. Chyba nie jest źle, jak ja to czytam, to tak to odbieram. Może to i w tym kregosłupie jednak coś trochę uciska i mam takie objawy jakie mam. Pewnie głównie z otyłości lub jakaś pozostałość po moim starym wypadku w pracy, miałam wówczas wysunięty dysk czy coś w tym stylu.
Pani Marto , dziękuję Pani ponownie za to, że dzięki Pani pozbyłam się strachu, który tak długo w sobie nosiłam. Jaki wpływ ma Pani na człowieka nawet na odległość , to trudno mi opisać. Tyle już Pani zawdzięczam w poprawie mojego codziennego funkcjonowania. Małe przemyślenia mi się snują.
Wczoraj taka sytuacja. Robię ogórki kiszone, już na zimę. Stoję przy blacie po 19stej. Przypominam sobie ubiegły rok. Takie rzeczy musiałam robić wcześnie, rano , kiedy nie byłam jeszcze zmęczona. Po południu, nikt nie był w stanie zmusić mnie do niczego. Wczoraj upał 37st a ja stoję po całym dniu i ogórki układam do słoików. Dopiero teraz uświadamiam sobie, jaki miałam wieczny dyskomfort w brzuchu, bolało mnie chyba wszystko, nic kompletnie mi się nie chciało, nogi po południu jak kołki, spocona , czerwona non stop. Chyba myślałam, że tak już musi być , bo taki wiek, taka waga. Dziś mój organizm i ciało nadal nie idealne, ale samopoczucie i jakość życia na co dzień nieoceniona. Wszystko dzięki Pani, dzięki Pani jadłospisom, dobranej suplementacji, zaleceniom które zawsze czyta się jak najlepszą powieść.
Czasem blokują mnie trochę wydatki, wiadomo że wszystko kosztuje i jak zbierze się wszystko do kupy to wychodzi sporo. Dziękuję losowi że i tak mogę pozwolić sobie na tyle. Dziś wiem jak ważne jest to , co jem . Nie pogodziłam się jeszcze ze wszystkim i zdaża się pobłądzić ale świadomość mam, że robię coś źle dla siebie i muszę z tym walczyć dalej , dla siebie żeby było jeszcze lepiej.
Pani Marto, to tak tylko piszę, bo wczoraj przy tych ogórkach tak mnie naszło. Na co dzień nie doceniam zmian a w perspektywie czasu one są tak duże. Dziś bardzo wszystko doceniam.”

Anna

Wydrukuj
Ten wpis został opublikowany w: Opinie. Dodaj do ulubionych link.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *