Dieta w niedoczynności tarczycy cz. I

Niedoczynność tarczycy?
Hashimoto?
Ostatnio coraz częściej słyszymy, że to plaga naszych czasów. Mnóstwo kobiet boryka się z problemami z tarczycą, a i obserwuję, że także coraz więcej mężczyzn i niestety dzieci. Z tego względu też w Internecie pojawia się coraz więcej artykułów, jak się odżywiać mając problemy z tarczycą. Część założeń się pokrywa, część się wyklucza, cześć mówi jeszcze coś innego, a inne polecają jakieś eksperymentalne terapie, miliony leków czy suplementów. Zarówno wśród lekarzy, jak i wśród dietetyków często nie ma zgody. Nie wiadomo kogoś słuchać, każdy często mówi coś innego. Można oszaleć i pogubić się w tym wszystkim. Problem czasami mają i sami dietetycy, a co dopiero zwykli ludzie, którzy z każdej strony słyszą coś innego. Część ludzi już nawet dochodzi do wniosków, że chyba lepiej będzie nic nie jeść, bo wszystko szkodzi. Albo jeść wszystko, bo i tak wykluczenia nie pomagają…

Jak się w tym wszystkim odnaleźć? Jak poprawić stan swojego zdrowia? I przede wszystkim jak się odżywiać?

Zacząć od podstaw!

Tak, właśnie tak. Szukamy cudownych terapii, drogich suplementów, wybitnych specjalistów, drogich pokarmów, a zapominamy o najważniejszych podstawach. A bez tego ani rusz, daleko nie zajedziemy.

Co więc zrobić, żeby poprawić pracę tarczycy i funkcjonowanie całego organizmu?

głowaPrzede wszystkim jedz i postaw na prawdziwe jedzenie. Odżywiaj organizm, a nie wrzucaj do niego śmieci. To nie śmietnik! To coś najważniejszego, co posiadasz. Żyjesz w tym. Postaw na prawdziwe, nieprzetworzone, świeże, pełne witamin i minerałów pokarmy. Odrzuć wszystkie gotowe, przetworzone, sztuczne, pełne chemii jedzenie. Wyeliminuj fast foody, sklepowe słodycze, gotowe i mrożone dania, słone przekąski. Staraj się samemu przygotowywać posiłki. Tylko wtedy wiesz, co jesz. I nie wykluczaj żadnych składników pokarmowych. Zarówno białka, tłuszcze jak i węglowodany są nam potrzebne. Odrzuć wszelkie napoje i sklepowe soki pełne cukru i konserwantów. Postaw na wodę, to podstawa Twojego nawodnienia. Możesz ją uzupełnić w małych ilościach w ziołowe herbaty lub domowe soki, zwłaszcza warzywne. Często ludzie zastanawiają się nad tym czy mogą zjeść owsiankę, bo może znaleźć się tam gluten, a już nie pomyślą, czy jedzenie codziennie batoników proteinowych i sklepowego chleba bezglutenowego jest w porządku. Tak samo popadają ze skrajności w skrajność. Eliminują wszystko: nabiał, gluten, strączki, zboża, owoce, bo wszystko szkodzi. Boją się, wyjść ze znajomymi, boją się coś innego zjeść, bo zaraz umrą. I ten cały stres wokół jedzenia naprawdę może spowodować, że te jedzenie może im zaszkodzić. A do wszystkiego trzeba podejść z głową. Jeśli cały czas dobrze się odżywiasz, trzymasz się założeń, których musisz, które Ci służą, naprawiłeś stan swojego organizmu, wątrobę, jelita itp., a raz na jakiś czas zjesz dobrej jakości ser czy kawałek pizzy, to świat się nie zawali. Tylko też, żeby to było z głową i w odpowiedniej ilości, a nie od razu kilogram sera czy 2 całe pizze. Najbardziej tym wszystkim zabija nas stres i te całe zamieszanie wokół jedzenia. Tego nie wolno, tamtego nie wolno. A kawa to jest dobra czy zła? Wszystko zależy. A nawet marchewka jedzona codziennie kilogramami może zaszkodzić. Na razie tyle o diecie. I koniecznie przed rozpoczęciem jakiejkolwiek diety zrób badania i zadbaj o prawidłową diagnostykę. To powinna być podstawa, żeby wiedzieć z jakiego poziomu startujemy i na czym musimy się skupić.

Podstawą też jest zadbanie o inne aspekty:
1. Uprawiaj taką aktywność fizyczną, jaka sprawia Ci przyjemność. Nie podążaj za modą, że teraz wszyscy muszą trenować na siłowni i rzucać ciężarami. Lubisz biegać, biegaj. Lubisz tańczyć, tańcz. Lubisz jeździć na rowerze, rób to. Znajdź coś, co sprawia Ci radość! A jeśli nie lubisz żadnej aktywności fizycznej, nie zmuszaj się, bo tak trzeba. Stres tym spowodowany przyniesie więcej szkody niż pożytku. Lepiej poczytaj książkę lub obejrzyj dobry film.
2. Znajdź sobie pasję, hobby i wykorzystaj na to swój wolny czas. Zrób coś dla siebie, coś, co przynosi Ci szczęście i dzięki czemu poczujesz się lepiej, może to być robienie na drutach, rysunki, gra na instrumencie itd.
3. Spędzaj czas z ludźmi, którzy wnoszą radość do Twojego życia i pozytywną energię. Wspierają Cię i mobilizują do działania. Ogranicz kontakty z ludźmi, którzy mają na Ciebie zły wpływ i ściągają Cię w dół.
4. Ogranicz czas spędzany w mediach społecznościowych! Facebook, Instagram i inne portale. Od tych wszystkich zdjęć, „fitprofili”, coraz to wymyślniejszych potraw „bez niczego” można dostać zawrotu głowy i wpaść w depresję. A tam widzimy tylko to co dobre, ludzie nie chwalą się swoimi problemami, tym co im nie wychodzi, że zanim wstawili zdjęcie super omleta zrobili go dziesięć razy, bo wcześniej się rozpadał, a zdjęcia były robione pół dnia, żeby było najlepsze światło. Odetnij się trochę od tego. Do wszystkiego co widzisz podchodź z rozsądkiem i z przymrużeniem oka. Nie daj się na wszystko namówić i do wszystkiego przekonać. Mniej swój rozum. Świat idealny nie istnieje, idealni ludzie też nie. Bądź świadomym odbiorcą.
sen5. Wysypiaj się. Śpij w przeznaczonym na tę czynność czasie. Organizm najlepiej regeneruje się w godzinach 22/23 – 3 w nocy. Wtedy zachodzą najważniejsze procesy, reguluje się praca hormonów, wydziela się najwięcej melatoniny. W żadnych innych godzinach organizm tak dobrze się nie zregeneruje. Dodatkowo przed snem ogranicz korzystanie z telefonu, komputera, telewizji. Niebieskie światło zaburza wydzielanie melatoniny. Przed snem weź relaksującą kąpiel z dodatkiem soli magnezowej i spędź ten czas z bliską osobą.
6. Nie zapominaj o kontakcie z naturą. Nie ważne czy pada śnieg czy świcie słońce. Wyjdź na spacer, zaczerpnij świeżego powierza. Posiedź na ławce w parku. Pochodź boso po trawie, zdejmij okulary przeciwsłoneczne. Większość naszego życia spędzamy w pomieszczeniach – dom, praca, siłownia, samochód, autobus, szkoła itd. A zapominamy o kontakcie z przyrodą. Kiedyś było zupełnie inaczej. Nasi przodkowie, jak wychodzili z domu rano wracali wieczorem i cały dzień przebywali na dworze. I bardzo im to służyło. Dziś zdecydowanie za mało czasu spędzamy wśród natury.
7. Pośród codziennego pędu, szybkiego życia, mnóstwa obowiązków, pracy, dodatkowych zajęć znajdź chwilę czasu dla siebie. Nie możesz być non stop na najwyższych obrotach. Trzeba się trochę czasami zatrzymać i złapać głębszy oddech. Znajdź chwilę na ciepłą herbatę.
8. Śmiej się jak najczęściej. Nie bierz wszystkiego zbyt poważnie. Nie zawsze wszystko się układa po naszej myśli. Jeśli nie masz na coś wpływu, nie zadręczaj się tym. Często życie i czas same przynoszą rozwiązania.
9. Stres! Naucz sobie z nim radzić. Wiadomo nie da się go wyeliminować z życia. Towarzyszy nam każdego dnia. Ale trzeba nauczyć się sobie z nim radzić. To bardzo ważne i o tym też szykuje dla Was wpis, spodziewajcie się go w najbliższym czasie.
10. Bądź pozytywnym egoistą. Dbaj o siebie! Nie obrażaj siebie. Nie powtarzaj, że do niczego się nie nadajesz, jesteś brzydki, słaby, gruby itd. Bo w końcu sam w to uwierzysz i inni w to uwierzą. A musisz nauczyć się doceniać to kim jesteś i jak wyglądasz. Jeśli coś Ci się w sobie nie podoba i możesz to zmienić, to zrób to. Jeśli natomiast czegoś nie możesz zmienić (ja np. bardzo chciałabym być niższa, ale przecież nie skrócę sobie nóg) to zaakceptuj to, naucz się z tym żyć, a może nawet zrób z tego zaletę? 😉 Pokochaj siebie, troszcz się o siebie, nie mniej destrukcyjnych myśli, bo wtedy tylko sam sobie szkodzisz. Nie niszcz się! Magia dobrych myśli, pozytywnego nastawienia i wizualizacji naprawdę działa. Tylko musisz chcieć i pracować nad tym.

Suplementy witaminTo był pierwszy wpis na temat diety w niedoczynności tarczycy. Teraz zapraszam na kolejne, już bardziej szczegółowe i konkretne – dieta w niedoczynności tarczycy cz. II. Jednak możesz przejść do nich tylko dopiero wtedy, gdy najpierw zajmiesz się powyższymi kwestiami. I pamiętaj, że tego nie zrobi się na już, teraz, za pstryknięciem palca. To będzie długi proces, ale warto przez niego przejść, żeby poprawić komfort swojego życia. I jak za pierwszym razem Ci się nie uda, to próbuj dalej, bo naprawdę warto. Nie poddawaj się. Jeśli tego nie zmienisz, nie zaczniesz od tych podstaw, dieta bez glutenu i 30 tabletek suplementów dziennie Ci nie pomogą…

 

 

P.S. Wiem, sama w tym uczestniczę. Wstawiam zdjęcia posiłków, piszę, jak się odżywiać, czego unikać, czego nie jeść, co suplementować itd. Jednak taka jest moja praca, chce jak najbardziej Wam pomóc i nakierować na właściwą drogę. Jednak to nic nie da, nie uda się, jeśli sami za siebie się nie weźmiecie i nie zastosujecie do powyższych punktów. Nawet najlepsza dieta Wam nie pomoże, jeśli nie zaczniecie od tym podstaw. A możecie zrobić to tylko Wy sami.

Wydrukuj

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *