Stosowanie leków hormonalnych w niedoczynności tarczycy. Jaka jest zasada ich działania? Czy trzeba je brać?

Konwencjonalne leczenie niedoczynności tarczycy opiera się zazwyczaj na przyjmowaniu hormonów, czyli Euthyroxu czy Letroxu, które najczęściej są przepisywane przez lekarzy. Dlaczego? Żeby to zrozumieć trzeba najpierw poznać sposób funkcjonowania gruczołu tarczycowego.

Jak już na pewno każdy słyszał TSH nie jest hormonem tarczycy, ale jest wydzielane przez przysadkę mózgową. Z kolei przysadka znajduje się pod kontrolą podwzgórza, które znajduje się w centralnej części mózgu i steruje całym organizmem. Można je porównać do procesora w komputerze. Podwzgórze, przysadka i tarczyca wchodzą w skład systemu informacyjnego zwanego osią HPT (podwzgórze-przysadka-tarczyca) i odpowiadają za prawidłowy poziom tyroksyny w organizmie, czyli właśnie składnika Euthyroxu i Letroxu.

Kiedy poziom tyroksyny we krwi spada poniżej prawidłowej wartości, podwzgórze wydziela TRH, czyli hormon uwalniający tyreotropinę, która pobudza przysadkę do zwiększonej produkcji TSH, które z kolei stymuluje tarczycę do wydzielania większej ilości tyroksyny. Nazywamy to mechanizmem sprzężenia zwrotnego. Kiedy poziom T4 jest w normie, TSH produkowane jest w niewielkiej ilości. A im niższy poziom T4 we krwi, tym bardziej przysadka mózgowa jest pobudzana do większej produkcji TSH i jest ono coraz wyższe. W związku z tym można powiedzieć, że ilość TSH we krwi wyznacza poziom aktywności tarczycy. Gdy w nadczynności tarczycy mamy za dużo tyroksyny, przysadka nie otrzymuje sygnału do większej produkcji TSH i jest ono na bardzo niskim poziomie. Wysoki poziom zarówno T4 i T3 i niski TSH oznacza wtedy nadczynność tarczycy. Z kolei gdy mamy niskie wartości T4 i T3, a wysoki poziom TSH, jest to znak, że możemy mieć niedoczynność tarczycy.

tarczyca

I co ważne, w celu sprawdzenia funkcjonowania tarczycy, bardzo ważny jest poziom wolnej T4 i T3, które nie są związane z nośnikami białkowymi. I tylko wolna tyroksyna może zostać przekształcona w bardziej aktywną od siebie trójjodotyroninę. FT4 i FT3 odzwierciedlają aktywność tarczycy. Jak szczegółowo diagnozować tarczycę pisałam już tutaj.

Składnikiem leków na niedoczynność tarczycy jest właśnie tyroksyna. Przecież znacie tą sytuację, że jeśli ktoś ma wysokie TSH to lekarz przepisuje Euthyrox/Letrox i jeśli zaczynamy je brać, to TSH spada, bo podwzgórze otrzymuje informację, że we krwi mamy wystarczający poziom T4. Jest to najtańszy i najprostszy sposób uzupełniający niedobór hormonów tarczycy. Eliminuje objawy u wielu chorych. Jednak znaczna część pacjentów nadal ma objawy niedoczynności tarczycy zażywając tylko tyroksynę, ponieważ musi zostać ona przekształcona w organizmie w teójodotyroninę, żeby wywołać pożądany efekt. Jak widzimy te leki uzupełniają tylko jeden rodzaj hormonów tarczycy i działają tylko wtedy, gdy nie mamy zaburzeń konwersji T4 w T3. Jeśli one występują to same leki i potem ciągłe zwiększanie ich dawki nie pomoże. Tutaj najbardziej pomoże stosowanie diety i suplementów poprawiających konwersję lub w niektórych przypadkach leków zawierających zarówno T4 jak i T3 lub dwóch oddzielnych preparatów – leku z T4 i leku z T3. Wielu pacjentów zgłasza poprawę samopoczucia po zastosowaniu połączonych preparatów, ponieważ są one przygotowywane indywidualnie pod kątem pacjenta i pomagają tym, którzy nie przekształcają T4 w T3. Jednak problemem jest fakt, że potrzebni są tutaj specjalnie przeszkoleni farmaceuci, a nie wszystkie apteki mają wśród swojego personelu takie osoby. Tutaj ważne dla przyswajania leków jest też to, w jakim stanie jest układ pokarmowy. Niech ktoś sobie nie pomyśli, że teraz weźmie preparat połączony lub oddzielnie T4 i T3, i nie musi już dbać o dietę i własną konwersję, ponieważ tak też to nie działa.

Inną opcją jest też stosowanie preparatów pochodzących z wysuszonych zwierzęcych organów – gruczoły tarczowe są pobierane ze specjalnie hodowanych świń, a potem suszone i mielone. Powszechnie nie są rekomendowane ze względu na występujące w przeszłości problemy z jakością, ale obecnie ten problem został już wyeliminowany. Uważa się również, że są one lepsze od pozostałych leków hormonalnych z tego względu, że zawierają śladowe ilości T1, T2 oraz innych niezidentyfikowanych białek tarczycy, których funkcja nie jest dobrze poznana, ale mogą się one okazać ważne w leczeniu. Często leki te nazywane są „naturalnymi hormonami tarczycy”, ponieważ zawierająT4 i T3 w takiej samej proporcji, jaka występuje w ludzkim organizmie. Preparaty te są jednak droższe, ponieważ muszą zostać sporządzone przez farmaceutę w aptece wyrabiającej leki recepturowe.

Miejcie także na uwadze, że normy dla wartości TSH i hormonów tarczycy zostały opracowane na podstawie poziomów hormonów dla ogółu populacji, więc mogą występować odstępstwa od średniej. Z tego względu przy diagnozowaniu i leczeniu problemów tarczycy trzeba brać pod uwagę także samopoczucie pacjenta, a nie tylko wyniki.

Pamiętajcie! Leczymy pacjenta a nie wyniki laboratoryjne!

Podanie gotowych hormonów może być ważnym krokiem do poprawy samopoczucia i wyeliminowania innych negatywnych skutków choroby, ale nie pomoże wyeliminować przyczyny. Nie demonizujmy Euthyroxu czy Letroxu. Przeraża mnie fakt, że na różnych forach jedne kobiety odradzają innym branie leków nie znając całości przypadku, a niekiedy są one naprawdę konieczne i stanowią jeden z ważniejszych elementów leczenia chorób tarczycy. Przyczyniają się do poprawy stanu zdrowia i pokonania choroby. Jednak decyzja o leczeniu hormonami powinna być uzależniona od samopoczucia pacjenta i podjęta na podstawie wyników badań, ponieważ leczenie hormonalne ma na celu wyeliminowanie objawów choroby i unormowanie wyników badań. Często ludzie błędnie myślą, że branie leków hormonalnych stanowi decyzję na całe życie, uważa się, że nie można potem już z nich zrezygnować. To powoduje, że niedoczynność tarczycy staje się chorobą przynoszącą ogromne zyski, wymagającą częstych wizyt lekarskich, badań i codziennego stosowania leków. Jednak ja pokazuje mój własny przykład i doświadczenie w pracy z pacjentami ta teoria nie jest do końca prawdziwa. Owszem są osoby, które są zmuszone je stosować cały czas, ale i są przypadki, gdzie jest możliwość odstawienia leków. Dodatkowo dobranie odpowiedniej dawki hormonu nie jest proste. Powinna ona być dobrana w dawce zapewniającej skuteczność, ale nie może jednocześnie powodować efektów ubocznych. A granica między dawką leczniczą a toksyczną jest bardzo cienka. Leczenie hormonalne powinno się zacząć od małych dawek i ewentualnie stopniowo zwiększać, aż do unormowania pracy tarczycy i poziomów jej hormonów. Powolne zwiększanie dawek ochroni organizm przed szokiem, jaki może spowodować gwałtowna zmiana poziomu hormonów w organizmie. Następnie co 4-6 tygodni powtarza się badania i koryguje dawki leków. Dla wielu lekarzy i ludzi łatwiej też jest stosować leki niż odpowiednią dietę i próbować stopniowo obniżać dawkę powtarzając badania. A wprowadzenie zmian w trybie życia, które pozwalają odwrócić przebieg choroby, zapobiec innym chorobom i przede wszystkim poprawić samopoczucie odgrywa bardzo ważną rolę i pomaga zregenerować tarczycę.

Pamiętajcie też, że zastosowanie leków nie jest równoznaczne z poddaniem się i rezygnacją w walce z chorobą. Należy to potraktować jako jeden z elementów, który potrzebny jest w dotarciu do celu, jakim jest wyleczenie niedoczynności tarczycy i poprawa samopoczucia. Lekarstwo można przyjmować po to, aby poprawić swoje samopoczucie, a między czasie trzeba szukać przyczyn obecnego stanu, sposobów ich wyeliminowania i wyleczenia choroby. Gdy je znajdziemy i wyeliminujemy, to stopniowo będzie można schodzić z leków. Natomiast gdyby TSH przez dłuższy czas utrzymywało się na wysokim poziomie, byłoby to bardzo szkodliwe dla organizmu i utrudniało normalne funkcjonowanie.

Do wszystkiego trzeba podchodzić z głową, rozsądkiem i szukać różnych sposobów rozwiązania swoich problemów.

Literatura:
1. Cabot S., Jasinska M., „Leczenie Chorób Tarczycy. Holistyczne Metody Poprawy Pracy Tarczycy”
2. Konturek S., „Fizjologia człowieka, t. V”
3. Myers A., „Możesz wyleczyć choroby autoimmunologiczne. Samodzielna profilaktyka i leczenie”
4. Wetherell E, „Tarczyca jak rozpoznać objawy choroby”
5. Wentz I., M. Nowosadzka, „Zapalenie Tarczycy Hashimoto”
Wydrukuj

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *