Dieta w niedoczynności tarczycy cz. II – żołądek

Zapraszam Was na serię wpisów na temat diety w niedoczynności tarczycy i Hashimoto. Pierwszy i najważniejszy wpis już się pojawił. Kto nie czytał, musi koniecznie się z nim zapoznać. Jako że funkcjonowanie tarczycy jest związane z całym organizmem i wieloma organami, poszczególne aspekty w zakresie dietoterapii będę omawiała po kolei, a na koniec zrobię jeszcze podsumowanie. Nie wystarczy powiedzieć nie jedz glutenu, nabiału czy surowego kalafiora. Tutaj trzeba zadbać o cały organizm kompleksowo. Dziś przyjrzymy się żołądkowi. Może wiele osób pomyśli, co on ma wspólnego z tarczycą? A no ma i to bardzo dużo! 😉

Masz uczucie ciężkości na żołądku po zjedzonym posiłku? Zwłaszcza zawierającym więcej białka, czyli mięsa, ryb, jajek? Dokuczają Ci zaparcia, wzdęcia, gazy, zgaga, refluks? Odbija Ci się po jedzeniu? A może zauważyłeś w swoim kale niestrawione resztki pokarmu? To może być oznaką słabej pracy żołądka. Dodatkowo mogą wystąpić problemy skórne, ze snem, koncentracją, pamięcią, włosami, paznokciami, zmęczeniem, czyli objawy, które wiele osób kojarzy też z niedoczynnością tarczycy i Hashimoto. I jest to prawda, ponieważ wiele osób, która mają problemy z tarczycą, ma także problemy z żołądkiem i prawidłowym trawieniem. Z tego względu zadbanie o optymalną pracę żołądka powinno być jednym z elementów diety. Niedokwaszenie żołądka powoduje, że aminokwasy nie są odpowiednio wchłaniane, a to też może prowadzić do niedoczynności i Hashimoto. Dodatkowo z drugiej strony niedoczynność tarczycy osłabia produkcję gastryny, która jest niezbędna do wydzielania kwasu solnego i większość osób z niedoczynnością ma właśnie z tym problem.

W żołądku za pomocą pepsyny, która jest zależna od kwasu solnego, rozkładane są białka. Żołądek najlepiej funkcjonuje i wykazuje największą aktywność, gdy ma środowisko kwaśne, czyli ok.1-2 ph. Kwaśne środowisko wyjaławia pokarm, dezynfekuje go i niszczy bakterie, wirusy, grzyby czy jajeczka pasożytów. Jeśli nasze trawienie jest zaburzone i mamy wysokie ph, to automatycznie mamy mniej wydzielanego kwasu. Białka nie zostaną pocięte, utracimy ochronę przed patogenami, a większa część zadań spadnie na jelita dodatkowo obciążając je. Zadaniem żołądka jest rozkład białka do aminokwasów, ponieważ w takiej formie są wchłaniane w jelitach. Jeśli nie zostaną pocięte, to nie będą odpowiednio przyswojone i wchłonięte. Żołądek przekazuje na wpół strawione pożywienie do jelit, gdzie nastąpi dalsze wchłanianie, na który wpływ wywiera trzustka. Tutaj jakość trawienia zależy też od ilości enzymów trzustkowych, które są wydzielane do jelita cienkiego. Wiele problemów z jelitami można rozwiązać za pomocą zmian dietetycznych, które poprawią stan żołądka. Nie do końca strawione białka nie mogą również zostać pocięte przez sok trzustkowy i jeśli w takiej formie dojdą do jelit, to mogą prowadzić do chorób autoimmunologicznych. A aminokwasy, to takie cegiełki, które budują nasz organizm. Zwłaszcza z pożywienia musimy dostarczyć aminokwasy egzogenne, których nasz organizm nie może sam wytworzyć, a są one potrzebne dosłownie do wszystkiego. Wchodzą w skład mięśni, organów wewnętrznych, skóry, mózgu, enzymów i można tak stworzyć bardzo długą listę. Z tego niedobór białek, aminokwasów może doprowadzić do wielu zaburzeń w całym organizmie.

Zła praca żołądka wiąże się z problemami z całym układem pokarmowym, powoduje zaburzenia trawienia i wchłaniania, a w konsekwencji liczne niedobory pokarmowe, białkowe, witaminowe, mineralne. (Niedobory te także powszechne są przy niedoczynności tarczycy.) Pogarsza pracę jelit i wpływa na ich „rozszczelnienie”. Przy problemach z żołądkiem łatwiej nabawić się przerostów grzybów i bakterii, a także pasożytów. Trudniej też nam funkcjonować w życiu codziennym. Dyskomfort na żołądku, zaleganie jedzenia, zgaga i inne objawy nie należą do przyjemnych.

Po czym rozpoznać, że mamy problemy z żołądkiem i odpowiednim trawieniem? Sygnałem na pewno mogą być objawy, o których pisałam wyżej, czyli gazy, wzdęcia, biegunki, zgaga, refluks, uczucie ciężkości na żołądku, nie do końca strawiony pokarm w kale. Czasami jednak możemy nie odczuwać bardzo negatywnych objawów, a nasze trawienie może być nieprawidłowe.

Jak to zbadać? Jak sprawdzić pracę żołądka?
Wszyscy zazwyczaj mówią o metodzie domowej z sodą, która nie zawsze daje dobry wynik. Jednak można zrobić sobie ten test, żeby poglądowo zobaczyć, jak to mniej więcej wygląda. Patrzymy na te wyniki zawsze z przymrużeniem oka. Nie zawsze test daje dobry wynik, ale może być pewną wskazówką.
Rano na czczo należy wymieszać 1 łyżeczkę świeżej sody oczyszczonej w 150 ml wody i wypić, a następnie odliczać z zegarkiem czas, po jakim nam się odbije.
– Podczas picia wody z sodą – nadkwasota
– Do 40 sekund po wypiciu – nadkwasota
– 40 – 90 sekund – dobre zakwaszenie
– 90 – 180 sekund – słabe zakwaszenie
– Powyżej 180 sekund od wypicia – jest źle

Ten test może się sprawdzić, gdy nie mamy poważnych objawów. Może być też podstawą do poważniejszych badań, czyli gastroskopii, badania pehametrii przełyku i testu na helicobacter pylorii, który warto zrobić przy wszelkich problemach z żołądkiem. Badania te powinno się zrobić obowiązkowo, gdy odczuwamy silne bóle i kłucie żołądka.

Skoro już wiemy, jak objawiają się problemy z żołądkiem i jak je zbadać, pewnie wiele osób zastanawia się, jak poprawić jego pracę.

Na optymalną pracę żołądka wpływa wiele czynników. Tutaj wymieniam, na co szczególnie powinny zwrócić uwagę osoby mające problemy z jego pracą i prawidłowym trawieniem:
1. Odpowiednie nawodnienie, które zapewnia prawidłowe funkcjonowanie żołądka i chroni przed wrzodami czy nadżerkami. Tutaj bardzo ważna jest zwiększenie ilości wody i zadbanie o jej dobrą jakość.
2. Dokładne przeżuwanie, gryzienie pokarmów, które potem ułatwia żołądkowi pracę.
3. Skupianie się podczas jedzenia na jedzeniu, jego smaku i zapachu. Nie powinno się w tym czasie oglądać TV, czytać gazet czy przeglądać fb, co niestety, ale mi się również bardzo często zdarza. 🙁
4. Odpowiednie spożycie soli. Przed posiłkiem warto wziąć na język szczyptę soli, żeby pobudzić żołądek do pracy.
5. Ograniczenie różnych rodzajów leków, w tym przede wszystkim wykluczenie leków IPP, które blokują wytwarzanie kwasu solnego i zwiększają ph żołądka. W wyniku długotrwałego stosowania leków IPP może dojść do zmniejszenia wchłaniania białka i witamin, głównie witaminy B12. Dodatkowo powodują one zaburzenia mikroflory jelitowej, a także mogą wywołać nietolerancje pokarmowe i problemy ze szczelnością jelit. Leki IPP mogą być naprawdę potrzebne w niektórych sytuacjach np. refluks z nadżerkami, ale na pewno nie powinno się ich brać długotrwale.
6. Nie powinno się popijać do posiłku. Należy unikać picia dużej ilości płynów bezpośrednio przed posiłkiem, w trakcie i po posiłku. Ważna tutaj też jest ilość płynów. Łyk wody nie zaszkodzi, ale już 2 szklanki tak. Soki zostaną rozrzedzone i trawienie będzie utrudnione. Przy czym zaznaczam, że dotyczy to osób mających problemy z żołądkiem i trawieniem. Osoby zdrowe nie muszą się tym tak bardzo przejmować.
7. Nieobjadanie się i niejedzenie przed samym pójściem spać. Żołądek w nocy powinien odpocząć, a nie zajmować się trawieniem dużych ilości pokarmów.

A jak powinna wyglądać dieta wspierająca pracę żołądka i jego funkcjonowanie?
Na pewno powinna być bogato odżywcza i różnorodna, zawierać dużo zielonych warzyw bogatych w chlorofil. Zawierać jak najwięcej produktów bogatych w witaminy i minerały. Powinno się wybierać produkty jak najlepszej jakości i jak najmniej przetworzone. Należy wyeliminować wszelkie używki, alkohol, papierosy, które go podrażniają. Wykluczyć przetworzone, gotowe pokarmy, słodycze, fast foody, produkty bogate w tłuszcze trans i alkohol. Powinno się unikać potraw mocno smażonych, przypalonych, przesmażonych, aż takich czarnych. Należy też unikać słabej jakości olejów roślinnych. Jeśli występują poważne problemy z żołądkiem, to dieta powinna być bardziej lekkostrawna, zawierać miękkie pokarmy, z mniejszą ilością błonnika, gotowanymi warzywami, owocami, bez skórek, pestek, czasami nawet przetarte. Dobrze sprawdzają się tu np. banany i awokado. Warto dodawać przyprawy poprawiające trawienie, takie jak np. bazylia, mięta, anyż, imbir, rozmaryn, koperek, aloes, pietruszka. Na podrażniony żołądek bardzo dobrze działa olej z rokitnika, olej z czarnuszki czy aloes. Mają one działanie łagodzące, podobnie jak też napary z liści maliny, rumianku, nagietka i szałwii. Przed jedzeniem, w celu zakwaszenia, pobudzenia pracy żołądka i poprawy trawienia białka warto pić wodę z cytryną, ocet jabłkowy czy soki z kiszonek, jednak przy wrzodach i nadżerkach nie należy tego robić. W ogóle surowa kiszona kapusta regeneruje pracę przewodu pokarmowego, harmonizuje trawienie, równoważy funkcje wydzielnicze żołądka, pomaga w wytwarzaniu enzymów, witamin, wzmacnia funkcje trzustki i poprawia trawienie tłuszczów. A przy wrzodach i nadżerkach bardziej można zastosować łagodniejsze preparaty, jak amol, krople żołądkowe czy oleje miętowy, ale też trzeba uważać. W przypadku stanów zapalnych i wrzodów działanie kojące ma masło klarowane, surowy podgrzewany miód i morwa. Tutaj dobrze też sprawdzają się napary z mchu irlandzkiego i korsykańskiego (chrzęścić kędzierzawa i zagaj czerwiogubny). Z kolei kisiel z siemienia lnianego wypity rano na czczo czy porost lub prawoślaz islandzki regenerują błonę śluzową żołądka i mają działanie osłaniające. Doskonale sprawdzają się także prze zapaleniu żołądka. Zaś przy refluksie zastosowanie znajduje mniszek i krwawnik.

Przy niskim poziomie kwasu żołądkowego sprawdza się także taki suplement jak Betaina z Pepsyną. Powinna ona być stosowana podczas posiłków bogatych w białko. Leczenie należy zacząć od 1 kapsułki. Gdy nie poczuje się ciepła na żołądku, to przy następnym posiłku zażywamy 2 kapsułki itd., według tego schematu:
Posiłek I – 1 kapsułka – brak objawów
Posiłek II – 2 kapsułki – brak objawów
Posiłek III – 3 kapsułki – brak objawów
Posiłek IV – 4 kapsułki – pieczenie i ciepło na żołądku.
Oznacza to, że powinno się stosować 3 kapsułki z posiłkiem zwierającym białko.

Z innej suplementacji czasami warto zastosować takie podstawy, jak probiotyki, witamina D3, kwasy tłuszczowe omega 3 czy magnez, o których pisałam tutaj.

A co, jeśli ktoś ma prawdziwą nadkwasotę?
Wtedy przede wszystkim należy unikać kwaśnego i ostrego jedzenia, żeby nie pobudzać soków żołądkowych. Powinno się też ograniczyć kiszone i fermentowane produkty. Warto tutaj zastosować kurację sodą oczyszczoną.

A teraz zapraszam na kolejny wpis – dieta w niedoczynności tarczycy cz. III.

Bibliografia:
1. Cabot S., Jasinska M., „Leczenie Chorób Tarczycy. Holistyczne Metody Poprawy Pracy Tarczycy”
2. Konturek S., „Fizjologia człowieka, t. V”
3. Myers A., „Możesz wyleczyć choroby autoimmunologiczne. Samodzielna profilaktyka i leczenie”
4. Pitchford P., „Odżywianie dla zdrowia”
5. Wetherell E, „Tarczyca jak rozpoznać objawy choroby”
6. Wentz I., M. Nowosadzka, „Zapalenie Tarczycy Hashimoto”
7. https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/22421518
8. Kurs prowadzone przez Akademię Dietetyki
Wydrukuj

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *