„Witam Pani Marto😊
Mija mi 3 tydzień diety.
Ogólnie super. Duża poprawa samopoczucia, wiecej energii, przespane noce, brak wzdęć i bólu brzucha. Spadek wagi z 55 do 53😊
Mam jeszcze tydzień i się zastanawiam co później. Czy powtarzać od początku czy nowy plan? Mam jescze pytanie odnośnie zbliżających się świąt, czy ściśle zgodnie z planem czy będą lekkie odstępstwa 😊?
Bardzo proszę o rady😊😊
Pozdrawiam 😊😊”

Magdalena

„Pani Marto!
To niesamowite jak przez 1,5 miesiąca stosowania Pani diety i zaleceń poprawiło się moje samopoczucie! 🙂 🙂 🙂 🙂 Już nie zasypiam na stojąco, w pracy mogę się bardziej skupić i mam tak jakby wiece energii. Na początku ciężko było mi ogarnąć posiłki, tak jakoś dużo było tego wszystkiego i nie wyrabiałam sie, ale z czasem nauczyłam się organizacji i wszystko szybko i sprawnie mi idzie. A i na wadze jest 2 kg mniej, więc mam większą motywację jeszcze ;)Myślę, zeby może się na jakiś fitness zapisać. Co Pani o tym myśli? I oczywiście chciałam zamówić kolejny jadłospis. A w złączniku wysyłam wyniki badań. Jest dużo lepiej, zresztą czuję to po sobie 😉 TSH spadło do 1,2 i FT4 się podniosło, aż mój lekarz był zdziwiony i mówił, żebym nadal stosowała tą dietę 😀 Tak jak Pani prosiła zrobiłam też teraz FT3.”

Małgosia

„Hej! Mogę czekać nawet miesiąc 🙂 Cenię Twoja pracę. Widać, że wkładasz serce w to co robisz i masz indywidualne, podmiotowe podejście. Jesteś profesjonalna i opierasz się na wynikach badań naukowych 🙂 Mam do Ciebie zaufanie i wiem, że jesteś uczciwą osobą.”

Kasia

„Współpracuję z Martą od 2017 roku głównie poprzez warsztaty dla młodych sportowców i ich rodziców. W ciepły i miły sposób umie przekazać im swoją dużą wiedzę. Fachowiec i wspaniała dietetyk z powołania.
Polecam także wszystkim , którzy w zdrowy i skuteczny sposób chcą wejść w nowy rok z nową sylwetką i zgubić zbędne kilogramy. Marta na pewno sprawi , że będziecie zdrowsi i częściej zadowoleni i uśmiechnięci. Polecam także jej stronę bo jest tam dużo ciekawych artykułów i przepisów na zdrowe i pyszne jedzonko.”
Marek

„Marta powiedziała mi więcej na temat mojej dolegliwości (Hashimoto) niż lekarz, który mnie leczy. W zasadzie to Ona, a nie lekarz uświadomiła mnie jak należy przyjmować leki i suplementy, żeby leczenie było skuteczne. Pełen profesjonalizm i ogromna wiedza. Polecam wszystkim!”
Klaudia

„Marta to PROFESJONALISTKA w pełnym tego słowa znaczeniu. Posiada ogromną wiedzę z zakresu żywienia i treningu. Można się wiele od niej nauczyć. Jest idealnym partnerem do wspólnego treningu. Polecam z całego serducha”
Mariola

„Moja współpraca z Martą zaczęła się w 2017 roku, kiedy podczas jednej z rozmów na siłowni zastanawiałam się dlaczego moja waga stoi w miejscu, skoro cały czas ćwiczę. Za radą Marty zrobiłam szczegółowe badania i okazało się, że mam insulinooporność. Marta przygotowała mi szczegółową dietę, uwzględniając to co lubię jeść i też tego czego nie lubię. Dieta jest prosta, nieskomplikowana, a posiłki szybkie w przygotowaniu. I to było to 🙂 Czuję się lepiej i rozpoczynam kolejną etap, z nową dietą przygotowaną przez Martę. Same ćwiczenia nie wystarczą, ważna jest też dieta. Dzięki indywidualnemu podejściu Marty, czuję się lepiej i najważniejsze – waga spada 😉 ”
Małgosia

„Bardzo pozytywna współpraca. Szczegółowe odpowiedzi na pytania w trakcie konsultacji, bardzo indywidualnie ułożone zalecenia. I co najważniejsze – jadłospis ułożony w oparciu zgodnie z moimi oczekiwaniami ustalonymi podczas konsultacji. Przepisy proste i smaczne, z ogólnodostępnych produktów.”
Ania

„Cześć!
Na początku chciałabym Ci podziękować za wszystko, co dla mnie przygotowałaś. Mam nadzieję, że moje spostrzeżenia będą pomocne, uwagi konstruktywne 🙂
U mnie sytuacja wygląda tak: diety 2 tygodnie przeprowadziłam, potem (nie krzycz) były święta i …nieco odpuściłam. Robiłam sobie teraz właśnie badania – morfologię i hormony tarczycy – morfologia cała wyszła w normie, tarczyca – TSH poszło w drugą stronę jak przy niedoczynności. Endokrynolog zmniejszył mi dawkę leku teraz, ale dalej mam brać. Jestem zadowolona z tej poprawy. Czuję się lepiej. Schudłam 2 kg i mi nie wróciły póki co 🙂
Udało mi się:
-jeść śniadania
-przygotowywać jedzenie do pracy
-zacząć gotować w ogóle
-zwracać uwagę na to co jem
-ograniczyć alkohol i kawę
Największy problem mam z gotowaniem. 2 tygodnie dałam radę, ale dla mnie jako dla osoby, która praktycznie wcale nie gotowała i jadła gotowce to było ciężkie. Dania nie były może czasochłonne, ale wcześniej nie gotowałam NIC. Te dwa tygodnie zbiegły się w czasie z napiętym okresem w pracy, kiedy pracowałam po 10 godzin dziennie i po powrocie robiłam zakupy gotowałam, zmywałam i na nic już siły, ani czasu nie miałam. Także jak przyszły święta to musiałam trochę odetchnąć, bo mnie to wyczerpało.
Jeśli ktoś by mi to wszystko przygotowane podawał to dużo prościej byłoby mi wytrwać dłużej. Bo dieta była smaczna 🙂 Sporo potraw zostanie w moim menu 🙂
Picie wody. Nad tym pracuję, by wyrobić nawyk, bo na razie to raczej mam nawyk picia kawy, co raczej odwadnia. No i starałam się nie pić pół godziny przed i po posiłku. I to też ciężkie było, bo zazwyczaj zapijałam posiłek kawą. Teraz przynajmniej staram się liczyć ilość wypijanych kaw -max 3/dziennie i nic popijać nimi posiłków.
Alkohol. Udało mi się, go bardzo ograniczyć i z tego się najbardziej cieszę. Odzwyczaiłam się od piwka po pracy ze współlokatorami, co było ciężkie na początku. Właściwie przez 3,4 tygodnie byłam abstynentem, potem na Sylwestra dopiero się napiłam. No i teraz też planuję od święta. Wydaje mi się, że dużo mi szkodził.
Przede mną jeszcze sporo pracy. Myślę, że to był dobry początek do wprowadzenia zdrowych zmian.
Jeszcze raz dziękuję za wszystko 🙂 ”

Kasia

„Marta, jestem pod wrażeniem podejścia do tematu a szczególnie zaleceń ułożonych personalnie! 😉 ”

Ania