„Marta, jestem pod wrażeniem podejścia do tematu a szczególnie zaleceń ułożonych personalnie! 😉 ”

Ania

„(-10kg z Martą�) Niesamowita wiedza, zaangażowanie i ogrom pracy jakie wkłada w prace z każdym podopiecznym to jakby powiedzieć o Marcie wszystko a jednocześnie nic. To trzeba przeżyć i poczuć się bezpiecznie na kamienistej drodze zdrowego życia pod jej opiekuńczymi skrzydłami. Mój mistrz, przewodnik i mentor po zawiłościach dietetyki.� polecam każdemu zagubionemu, bo jest tak bardzo profesjonalna jak nieprofesjonalna jest moja recenzja!�”

Weronika

„Pani Marta jest najlepszym fachowcem w swojej branży jakiego znam. Miła, bardzo profesjonalna obsług. Mobilna o każdej porze dnia.”

Hubert

„Dietą poprawiłem zdrowie i bez problemów zrzuciłem zbędnych naście kilogramów. A najważniejsze że było smacznie i bez głodu a i czasu wiele nie pochłaniało samo przygotowanie. Polecam bardzo bo warto skorzystać z profesjonalnego podejścia Marty.”

Wiktor

„Dzięki diecie udało mi się znacznie poprawić stan zdrowia, a także zrzucić nadmiar wagi Bardzo profesjonalne i pomocne podejście, dużo cennych uwag zarówno specjalistycznych co do samego odżywiania, jak i ogólnych do zmiany trybu życia. Polecam w 100%!”

Marek

„Profesjonalizm w każdym calu!!! Kompleksowa pomoc dopasowana do potrzeb i celu w oparciu o wyniki medyczne a nie internetowe wskazówki. Najważniejsze że zaleca dużo jeść na redukcji Polecam”

Maciej

„Pani Marta jest świetnym dietetkiem Indywidualne podejście,wiele cennych rad i wskazówek były kluczem do mojego sukcesu a mianowicie wygraniu walki w formule MMA. Zbijanie wagi zawsze było mało przyjemnym doświadczeniem, lecz z odpowiednią dietą ułożoną przez panią Martę była to przyjemność! Świetne samopoczucie i dużo energii na każdym treningu! Serdecznie polecam

Natalia

„Witam Pani Marto.

Odebrałam już płytkę+opis badania kręgosłupa. Chyba nie jest źle, jak ja to czytam, to tak to odbieram. Może to i w tym kregosłupie jednak coś trochę uciska i mam takie objawy jakie mam. Pewnie głównie z otyłości lub jakaś pozostałość po moim starym wypadku w pracy, miałam wówczas wysunięty dysk czy coś w tym stylu.
Pani Marto , dziękuję Pani ponownie za to, że dzięki Pani pozbyłam się strachu, który tak długo w sobie nosiłam. Jaki wpływ ma Pani na człowieka nawet na odległość , to trudno mi opisać. Tyle już Pani zawdzięczam w poprawie mojego codziennego funkcjonowania. Małe przemyślenia mi się snują.
Wczoraj taka sytuacja. Robię ogórki kiszone, już na zimę. Stoję przy blacie po 19stej. Przypominam sobie ubiegły rok. Takie rzeczy musiałam robić wcześnie, rano , kiedy nie byłam jeszcze zmęczona. Po południu, nikt nie był w stanie zmusić mnie do niczego. Wczoraj upał 37st a ja stoję po całym dniu i ogórki układam do słoików. Dopiero teraz uświadamiam sobie, jaki miałam wieczny dyskomfort w brzuchu, bolało mnie chyba wszystko, nic kompletnie mi się nie chciało, nogi po południu jak kołki, spocona , czerwona non stop. Chyba myślałam, że tak już musi być , bo taki wiek, taka waga. Dziś mój organizm i ciało nadal nie idealne, ale samopoczucie i jakość życia na co dzień nieoceniona. Wszystko dzięki Pani, dzięki Pani jadłospisom, dobranej suplementacji, zaleceniom które zawsze czyta się jak najlepszą powieść.
Czasem blokują mnie trochę wydatki, wiadomo że wszystko kosztuje i jak zbierze się wszystko do kupy to wychodzi sporo. Dziękuję losowi że i tak mogę pozwolić sobie na tyle. Dziś wiem jak ważne jest to , co jem . Nie pogodziłam się jeszcze ze wszystkim i zdaża się pobłądzić ale świadomość mam, że robię coś źle dla siebie i muszę z tym walczyć dalej , dla siebie żeby było jeszcze lepiej.
Pani Marto, to tak tylko piszę, bo wczoraj przy tych ogórkach tak mnie naszło. Na co dzień nie doceniam zmian a w perspektywie czasu one są tak duże. Dziś bardzo wszystko doceniam.”

Anna

 

„Nigdy tak dobrze nie wyglądała tak jak przy Tobie moja kochana. Wielki szacun dla Twojej pracy”

Hania

„Jestem dziś najszczęśliwszym człowiekiem dzięki Pani , dzięki Pani mądrości, dzięki Pani umiejętnościom , dzięki Pani umiejętnościom wpływania na ludzką głupotę ( tylko mnie mam na myśli ) , dzięki Pani e-mail gdzie Panią niestety zdenerwowałam a który tąpnął mną do tego stopnia,że postanowiłam ” ratować ” siebie. Nie wiem jak mam Pani dziękować za to, co Pani dla mnie robi. Nie wiem, bo słowo DZIĘKUJĘ jest tu płytkie i mało wdzięczne. Gdybym mogła teraz być koło Pani, klęcząc przed Panią bym dziękowała, kłaniała się w pas. Pani Marto DZIĘKUJĘ Z CAŁYCH SIŁ, WDZIĘCZNA BĘDĘ NA ZAWSZE .”

Anna