Co zabrać ze sobą do jedzenia w czasie podróży? Co zjeść gdy nie mamy czasu przygotować posiłek?

Na konsultacjach z pacjentami często pojawiają się te same pytania i problemy. Jednym z nich jest jedzenie w awaryjnych sytuacjach, gdy nie zdążymy przygotować posiłku, jesteśmy cały dzień poza domem, w podróży i musimy coś zjeść na szybko, a nie chcemy, żeby to był hot dog ze stacji benzynowej lub kanapka z McDonalda. Co zrobić w takiej sytuacji?

Postanowiłam Wam zaproponować kilka produktów z miarę dobrym składem z Lidla. Dlaczego akurat ten sklep? Jest to duży supermarket, znajduje się praktycznie w każdym mieście, ceny są przystępne dla każdego i sama często robię tam zakupy.

A wiec zaczynamy!

Batony Raw Alesto

Jest ich kilka smaków, np. kokosowy, kakaowy, orzechowy. Skład mają bardzo prosty, bez zbędnych dodatków i słodzików. Są bezglutenowe, wegańskie. Sprawdzą się więc także u osób, które nie mogą jeść glutenu, mają alergię na białka mleka czy jajka.

Sezamki Ridanous

Jeśli ktoś lubi sezamki, to bardzo fajna opcja. W składzie mają tylko sezam i miód. Są więc dużo lepszą opcją od innych sezamków, które widziałam w sklepach i w składzie miały sezam, miód, syrop glukozowo-fruktozowy i cukier! A jeszcze na opakowaniu było napisane „Sezamki z miodem”. I po co, aż tyle różnych słodzików? Sezamki ze zdjęcia znalazłam akurat w czasie Tygodnie Greckiego, więc chyba nie ma ich w stałej ofercie.

Suszone Figi

Nie wiem, jak Wy, ale ja uwielbiam suszone figi. Tutaj mamy fajny skład – tylko figi puls dodatek soli. Nie ma dodatku siarki, jak się często zdarza w innych owocach suszonych. Ja suszone figi zjadłam pierwszy raz około rok temu i się zakochałam w ich smaku. Są one dobrym źródłem wapnia (ok. 162mg/100g), dlatego warto, żeby pamiętały o nich osoby na diecie bezmlecznej.

Chipsy warzywne

Chipsy lubi chyba większość z nas. Jednak te klasyczne chipsy ciężko spotkać z dobrym składem. Długa lista dodatków, przypraw, wzmacniaczy smaku, utwardzone oleje, tłuszcze trans itd. A tutaj mamy ciekawą alternatywę – chipsy warzywne. W składzie znajdziemy buraki, ziemniaki, marchewkę, bataty i pasternak. Dodatkowo sól i olej słonecznikowy. Czasami można zabrać ze sobą w długą podróż lub pochrupać oglądając film.

Chipsy jabłkowe Alesto – chrupiące plasterki

Tutaj jeszcze lepsza alternatywa niż wyżej – chipsy jabłkowe i w składzie mamy tylko same jabłka, już bez żadnych innych dodatków i przypraw. Bardzo fajna opcja. Widziałam produkty, które oprócz np. plasterków jabłka miały jeszcze cukier i/lub syrop glukozowo-fruktozowy. Smak bardzo fajny. Ale ja zawsze porównuje je do plasterków jabłek, które mama suszyła na suszarce do grzybów. One dla mnie były najlepsze 😉

Różnego rodzaju orzechy

W Lidlu mamy dostęp do wielu rodzajów różnych orzechów: włoskie, brazylijskie, nerkowca, pekan, migdały. I w składzie mamy tylko orzechy. Bez soli i innych przypraw. W fajnych zamykanych opakowaniach, choć zawsze lepiej przesypać do pudełeczka, np. szklanego. Takie orzechy można zabrać ze sobą wszędzie. Są fajną, zdrową przekąską, a przy okazji dostarczają mnóstwa witamin i składników mineralnych. Tylko pamiętajcie – nie wybieramy orzechów w posypkach, skorupkach cebulowych, paprykowych itp. Mają one nie tylko więcej kalorii, ale przede wszystkim dużo niepotrzebnych i często szkodliwych dodatków.

Wafle ryżowe i kukurydziane

Wafle ryżowe lub kukurydziane to też fajna, szybka przekąska w podróży lub gdy nie zdążyliśmy przygotować posiłku. Łatwo je ze sobą zabrać. Dobrą ich zaletą jest też to, że jedząc je, nie pobrudzimy się, a pod wpływem wysokiej temperatury nie popsują się jak np. gotowe jedzenie w pojemniku. Można wybrać same naturalne, bez żadnych innych dodatków, ale też np. z pestkami dyni, słonecznika, amarantusem. Stawiamy też na zwykłe wafle, a nie z polewą czekoladową 😉 Można je zjeść same lub z dobrej jakości wędliną lub pastami warzywnymi, o których dalej napisałam. Teraz też są dostępne fajne mniejsze opakowania wafli kukurydzianych, które można zjeść na raz i nie trzeba nosić ze sobą potem większej ilości, która zostanie niezjedzona. I co ważne dla wielu osób, jest to produkt bezglutenowy.

Hummus

Ostatnio bardzo go polubiłam. Czasami robię sama, ale niestety nie zawsze mam czas. A hummus z waflami ryżowymi to jedna z moich ulubionych szybkich przekąsek. Do tego pomidor lub ogórek. Fajnie też sprawdza się hummus z warzywami pokrojonymi w słupki np. papryką, marchewką, selerem, ogórkiem. Szybko i zdrowo. Wystarczy wziąć ze sobą pokrojone warzywa, hummus, wafle ryżowe i w trasie mamy dobry posiłek. Nie musimy kupować hot doga na stacji.

Pasta z fasoli

Kolejna fajna propozycja do posmarowania wafli ryżowych, pieczywa lub do zjedzenia z pokrojonymi warzywami. Moi pacjenci śmieją się, że smakuje jak pasztet pomidorowy. Pamiętajmy też, że warzywa strączkowe, jak fasola czy cieciorka są dobrym źródłem białka.

Tuńczyk z puszki

Tuńczyk z puszki też będzie jedną z dobrych opcji na szybki posiłek. Łatwo można kupić. Do tego warzywa, wafle ryżowe lub dobrej jakości pieczywo i mamy pełnowartościowy posiłek, którym możemy się najeść. Wiadomo na temat ryb w puszkach, ich jakości, zawartości metali ciężkich, są różne opinie, ale jeśli raz na jakiś czas zjemy to nikomu nic się nie stanie. Wybierajmy jednak tuńczyka w kawałkach, nie rozdrobnionego i w wodzie lub sosie własnym, a nie oleju lub jakieś sałatki warzywne, w których tuńczyka jest niewiele, a za to mamy mnóstwo dodatków. Chociaż jak ja kupuję tuńczyka w puszce, to i tak tę wodę lub sos wylewam i zjadam samego tuńczyka.

Skyr – jogurt pitny

Jest bardzo fajną opcją z tego względu, że zawiera sporo białka, ok. 25g na porcję. Właśnie tym się wyróżnia spośród innych tego typu produktów. A często jak wybieramy szybkie przekąski do zjedzenia to są one albo węglowodanowe np. wafle ryżowe, suszone owoce, batony albo tłuszczowe np. orzechy, czekolada. Można go szybko wypić nawet jadąc samochodem i są dostępne różne smaki np. pomarańczowy, jagodowy, więc każdy coś znajdzie dla siebie. Co ważne, też zawiera sporo wapnia, który często jest niedoborowy w dietach wielu ludzi. Ja sama nie piłam, ze względu na alergię na białka mleka, ale wielu ludzi sobie chwali. Co prawda mają sporo cukru dodanego, ale za to minimalną ilość tłuszczu.

Serek wiejski

Kolejnym fajnym produktem ze sporą zawartością białka jest serek wiejski. Można dodać pokrojone warzywa, jak np. rzodkiewkę, paprykę. Do tego bierzemy pieczywo lub wafle ryżowe i też mamy fajny posiłek. A i w awaryjnych sytuacjach można zjeść po prostu sam.

Twaróg kozi

Fajnym urozmaiceniem zamiast serka wiejskiego może być twaróg kozi. Tak samo możemy zjeść go z pieczywem, waflami, warzywami, owocami lub sam. Jest to też dobra alternatywa dla osób, które niekoniecznie dobrze tolerują nabiał krowi, a nie mają problemów z produktami kozimi.

Ser kozi – talarki

Inną podobną opcją jest ser kozi już pokrojony w plasterki. Można szybko rozsmarować na pieczywie, położyć pomidora i gotowe. Też można lekko posmarować pod dobrej jakości wędlinę. Jednak na te wszystkie produkty mleczne muszą uważać niektóre osoby, ponieważ często mają one sporo soli w składzie.

Jogurty naturalne

Idąc dalej tropem produktów mlecznych dobrą opcją są jogurty naturalne. Można dodać owoce, płatki owsiane, orzechy albo warzywa i mamy fajną przekąskę. Przy okazji też dostarczymy trochę wapnia. Tutaj szczególnie polecam jogurty kozie. Mają dodatkowo wymienione na etykiecie szczepy bakterii probiotycznych.

Puree owocowe

Szybka przekąska, którą można zjeść w podróży, nawet jadąc samochodem bez obawy pobrudzenia rąk czy ubrania. W składzie mamy przeciery/puree z różnych owoców, jogurt naturalny, płatki owsiane i wiórki owocowe. Są też różne smaki. Oczywiście lepsze są same całe owoce jak jabłka, gruszki, banany, czy owoce jagodowe, teraz zaczyna się właśnie sezon. Ale uważam, że jest to lepsza opcja niż słodzone jogurty o smaku truskawkowym z kolorowymi chrupkami.

Jogurty kokosowe Planton

Teraz opcja dla osób, które nie mogą jeść produktów mlecznych tak jak ja, ze względu na alergię na białka mleka. I tu ciekawą propozycją są produkty kokosowe. Są dwa rodzaje – jogurty naturalne i jogurty pitne. Oba występują w różnych smakach. Z naturalnych polecam szczególnie te w niebieskim opakowaniu, które są bez cukru i ja takie kupuję. Poza nimi są też jogurty kokosowe z cukrem i smakowe z cukrem np. jagodowy i ananasowy. Jogurty pitne też występują w różnych smakach, ale te też są wszystkie z cukrem. Mi szczególnie posmakował kawowy i czasami sobie kupuję.

Kiełki

Super opcja do posypywania wszelkich kanapek i prosty sposób na dostarczenie sobie mnóstwa składników odżywczych, witamin i minerałów. A w Lidlu mamy wiele rodzajów kiełków do wyboru np. jarmużu, pora, cebuli, rzodkiewki, słonecznika i moje ulubione brokułu. Pieczywo/wafle smarujemy hummusem lub kładziemy dobrą wędlinę, do tego plasterki pomidora, kiełki i pyszne kanapki gotowe.

Jaglanka, ciecierzotto… Inna Bajka

Są to gotowe dania w pudełkach, który wystarczy zalać gorącą wodą, wymieszać i gotowe. Można więc to zrobić na szybko w pracy, domu, czy nawet zabrać ze sobą w podróż i na stacji benzynowej, jak są automaty do kawy czy herbaty zalać gorącą wodą. Jak widzicie poniżej składy są całkiem w porządku. Podstawą jest kasza gryczana, jaglana, cieciorka, soczewica, płatki owsiane plus różne dodatki – warzywa lub owoce, więc mamy danie na słodko lub wytrawnie.  

Owsianka

Tutaj podobny produkt jak wyżej, tyle że sama owsianka. Tak samo zalewamy gorącą wodą i danie gotowe 😉 Wiadomo, lepiej samemu ją przygotować z mleka, płatków owsianych, owoców, orzechów, ale pamiętajcie, że tu mówimy o szybkich, awaryjnych posiłkach 😉

Jaglanka

I kolejne gotowe danie do szybkiego przygotowania – jaglanka z dodatkami. Są jeszcze inne różne opcje i smaki. I nawet na opakowaniu różne sposoby przygotowania w zależności, jakie mamy warunki i ile czasu 😉

I to na razie na tyle przykładów, bo post i tak już jest długi. 🙂

Pamiętajcie, że to są tylko przykłady produktów z jednego z większych supermarketów. Tak, można samemu zrobić zdrowe batony czy sezamki. Tak, można samemu upiec frytki warzywne. Tak, można znaleźć produkty z jeszcze lepszym składem. Tak, można się tu do kilku rzeczy przyczepić. I pamiętajcie. To tylko opcje na awaryjne, niecodzienne sytuacje. Nie do jedzenia codziennie, kilka razy dziennie. Będzie to lepsza opcja niż szybka zapiekanka z budki, hot dog ze stacji paliw czy kanapka z McDonalda.

Nie zapominajcie też o owocach, które można kupić wszędzie. Jabłka, banany, gruszki, owoce jagodowe, owoce cytrusowe też się super sprawdzą. Nie mają „składu” i etykietki, a dostarczą nam mnóstwa witamin, składników mineralnych i błonnika. I są znacznie lepszą opcją niż soki owocowe.

Jak Wam podoba się takie zestawienie? Chcecie więcej? Może tym razem produkty z Biedronki?

P.S. Przepraszam za jakość zdjęć, nie są one najlepsze. Ale i tak w sklepie spędziłam sopor czasu, a Panie tam pracujące myślały, że jestem z sanepidu 😛

Cześć!

Nazywam się Marta Skoczeń. Dietetyka to moja praca i pasja. Uwielbiam pomagać ludziom w rozwiązywaniu ich problemów zdrowotnych. Chcę pokazać, że za pomocą odpowiedniej diety i aktywności fizycznej można zmienić swoje życie na lepsze.

Odbierz darmowy rozdział

Zapisz się do newslettera i odbierz darmowy rozdział mojego ebooka „Niedoczynność tarczycy i Hashimoto w pigułce”.

Ta strona korzysta z ciasteczek (pliki cookies), aby świadczyć usługi na najwyższym poziomie. Dalsze korzystanie ze strony oznacza, że zgadzasz się na ich użycie. Przekazując swoje dane w trakcie korzystania ze strony wyrażasz zgodę na ich przetwarzanie i przechowywanie na serwerze. Dane te są przechowywane w sposób bezpieczny, a ich administratorem jest Marta Skoczeń prowadząca działalność pod nazwą Poradnia dietetyczna „Apetyt na Życie” specjalista ds. żywienia Marta Skoczeń. W każdej chwili możesz żądać ich usunięcia za pomocą formularza kontaktowego.