Najważniejszy „lek” w niedoczynności tarczycy i Hashimoto

Często pytacie mnie, co jest najważniejsze w leczeniu niedoczynności tarczycy i Hashimoto. Co trzeba zrobić, żeby poczuć się lepiej, odzyskać energię i siły, radość życia? Czy to jest leczenie farmakologiczne czy suplementacja? Czy ważniejsza jest dieta czy treningi? Czy może wszystko razem? A może jeszcze jakieś inne super terapie?

Nie.
Według mnie najważniejsza jest MIŁOŚĆ.
Właśnie tak.
I to miłość rozumiana na wielu różnych płaszczyznach.
Miłość do siebie.
Miłość partnera/partnerki.
Miłość rodziców.
Miłość dzieci.
Miłość przyjaciół.
Miłość bliskich.
A nawet miłość psa czy kota.
Jest to naprawdę niesamowite uczucie, emocja, która może dużo zmienić. Gdy czujemy się kochani inaczej myliśmy, inaczej postępujemy, inaczej zachowujemy się, inaczej pracują hormony, inaczej funkcjonuje nasz organizm. Wszystko wygląda inaczej.

Jednak pierwszym i najważniejszym krokiem jest miłość do samej siebie. Musisz pokochać samą siebie. Ze wszystkimi wadami i niedoskonałościami. Zaakceptować, że jest tak a nie inaczej. Że są rzeczy, których nie możesz zmienić. Zaakceptować, że masz Hashimoto. Że może musisz brać leki, jeśli to konieczne. Że musisz odżywiać się w określony sposób, żeby czuć się lepiej. Ale w tym wszystkim kochać siebie. Być dla siebie wyrozumiałą, ale też i wymagającą. Jak powiedział Jan Paweł II „Wymagajcie od siebie, choćby inni od Was nie wymagali.” I od tej miłości do samej siebie musicie zacząć… Bo jeśli same siebie nie będziecie kochać, to innym ludziom też będzie Was trudno pokochać. Jeśli same będziecie o sobie źle mówiły, zadręczały się, oskarżały o różne sytuacje, widziały same wady, to inni też zaczną w Was to widzieć. Będziecie odpychać innych ludzi. Musicie pokochać siebie, nauczyć się być same ze sobą szczęśliwe. Jeśli to zrobicie, to już będzie coraz łatwiej…

A dalej ważna jest miłość partnera. To jest ogromnie ważne. Jego miłość, wsparcie, akceptacja, pomoc, zrozumienie. Jeśli czujecie miłość drugiej osoby, to, że jest blisko, że jest z Wami, wszystko wygląda inaczej. Wasze samopoczucie jest dużo lepsze. Wiele razy dostaję wiadomości od Pań, że dzięki pomocy męża/partnera, jego wsparciu, miłości znacznie łatwiej jest im w tym wszystkim wytrwać, że czują jego wsparcie i miłość. To daje niewyobrażalnie dużo.

Wiem to sama po sobie. Kiedyś bardzo siebie nie akceptowałam. Widziałam tylko w sobie same wady. Że jestem za wysoka – mam całe 180 cm. Że jestem za gruba, choć był moment, że ważyłam 56kg przy moim wzroście i wszyscy na siłowni bali się, że najmniejszy ciężar mnie przygniecie. Że jestem brzydka. Nie podobały mi się moje włosy, skóra, wszystko… Miałam wrażenie, że nic mi się nie układa, a moje życie to jedna wielka pomyłka. A do tego jeszcze te Hashimoto nie wiadomo skąd… Myślałam, że już nic nie ma sensu… A rodzice bardzo mnie wspierali, zawsze byli przy mnie, dawali mi ogrom miłości, to ja nie potrafiłam pokochać siebie. A oni ciągle mi powtarzali, że jestem mądra, piękna, dobra, odważna, że są ze mnie dumni… Ja w to nie wierzyłam… Jednak w pewnym momencie przeżyłam wewnętrzną przemianę. Nie wydarzyło się nic szczególnego, nie było to nagle, pstryk i już, ale stopniowo. Po prostu chyba po różnych doświadczeniach do tego dorosłam. Pokochałam siebie, zaakceptowałam pewne rzeczy, wyluzowałam, zaczęłam doceniać własną wartość, piękno zewnętrzne i wewnętrzne… Zaczęłam wierzyć w siebie, myśleć pozytywnie, doceniać życie. I wiecie co? Wtedy wszystko zaczęło się powoli układać… Gdy sama zaczęłam się lepiej ze sobą czuć, w moim życiu zaczęło się pojawiać coraz więcej lepszych i pozytywnych ludzi. Zaczęło spotykać mnie coraz więcej dobrego. Zaczęło się układać w pracy, w życiu zawodowym, w relacjach z innymi ludźmi i spotkałam kogoś bliskiego.

I to właśnie ta miłość jest lekarstwem na wszystko. To, że ktoś czeka na Ciebie. Rozumie i akceptuje Ciebie taką, jaką jesteś. Jest z Tobą na dobre i złe. Wspiera Cię. Troszczy się o Ciebie. Dla mnie bardzo ważne jest przytulanie. Gdy ja mam ciężki dzień, dużo się dzieje, zwykłe przytulenie, trzymanie za rękę… Działa cuda, uspokaja, dodaje energii. Jest to coś niesamowitego. I nie tylko, jak mam zły dzień. Po prostu. Uwielbiam się przytulać. Czuć bliskość drugiej osoby. To działa pozytywnie na cały organizm. Przytulanie powoduje produkcję oksytocyny w odpowiedzi na kontakt fizyczny. Oksytocyna to taki neuropeptyd wytwarzany przez przysadkę mózgową, który ma bardzo silne prozdrowotne właściwości, wzmacnia układ odpornościowy, obniża poziom stresu, ciśnienie.

„By przeżyć, potrzebujemy czterech uścisków dziennie.
By zachować zdrowie, trzeba ośmiu uścisków dziennie.
By się rozwijać, potrzeba dwunastu uścisków dziennie.”

I wiecie co, miłość też odmienia. Na własnym przykładzie widzę poprawę samopoczucia, wyników badań, wzrost energii, lepszą pracę organizmu. Nawet, gdy czasami nie trzymam się diety, zjem coś, co mi szkodzi czy zarwę noc. I to też raportują mi moi pacjenci. Emocje i uczucia mają niesamowitą moc. Inaczej pracuje organizm, gdy czujemy się samotni, nie mamy wsparcia, a inaczej gdy czujemy się kochani i mamy bliskich obok.

Też tak uważacie?

I nie mówię tu, że dieta, suplementacja, aktywność fizyczna nie ma znaczenia. Ma i to ogromne! O tym zresztą napisałam w moim e-book. Nie można tego lekceważyć i żyć tylko miłością. Nie można zapominać o odpowiednim odżywianiu, dbaniu sen i w ogóle o siebie 😉 Ale emocje, uczucia, stan psychiczny, postrzeganie świata i MIŁOŚĆ odgrywają ogromną rolę.

I nie mówię tu, że jak ktoś jesteś sama, nie masz partnera, bliskiej osoby, to nie znaczy, że jesteś gorsza, już nie wyzdrowiejesz, nie możesz czuć się dobrze… Oczywiście, że możesz. Tak samo ważna jest miłość rodziny, przyjaciół, bliskich. Znam sytuacje, gdzie posiadanie psa zmieniło zupełnie postrzeganie świata i życie osoby.

Po prostu – tylko i aż – pokochaj siebie, to ze sobą spędzisz całe życie.

I życzę Wam jak najwięcej miłość, wsparcia, akceptacji, zrozumienia i przytuleń 😉

Żebyście kochali i byli kochani. 😉

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *