Dwa suplementy na poprawę wrażliwości insulinowej i glikemii

Czasami proste triki, zmiany, sposoby mogą w znaczący sposób wpłynąć na poprawę naszego zdrowia, samopoczucia i wyników badań. I dziś mam dla Ciebie 2 suplementy na poprawę wrażliwości insulinowej i glikemii. Warto, żeby o gospodarkę cukrową dbał każdy z nas. Profilaktycznie, zapobiegawczo, a nie gdy już pojawią się problemy. Co ważne są to naprawdę dobrze znane suplementy, taka podstawa podstaw tak naprawdę dla każdego, które niestety przez niektóre osoby są zapominane, ignorowane i pomijane. A tak małe zmiany mogą wiele zdziałać.

Dwa suplementy na poprawę wrażliwości insulinowej i glikemii

Czym jest insulinooporność?

Zacznijmy od krótkiego wstępu. Insulinooporność jest to zaburzenie homeostazy glukozy, które polega na obniżeniu wrażliwości komórek na insulinę, pomimo jej właściwego lub podniesionego poziomu we krwi. U zdrowych osób poziom glukozy jest utrzymywany w granicach normy dzięki prawidłowej produkcji insuliny przez trzustkę i właściwej wrażliwości receptorów na jej działanie. Natomiast u osób z insulinoopornością na skutek różnych czynników zwiększa się wydzielanie insuliny, dochodzi do wyczerpania jej zapasów w komórkach beta trzustki oraz zmniejszenia wrażliwości tkanek na jej działanie.

Czym jest oporność na insulinę?

Można powiedzieć, że słowo „insulinooporność” składa się z dwóch wyrazów: „insulina” i „oporność”. Po ich połączeniu powstaje „insulinooporność”, co mówi, że mamy do czynienia z opornością na insulinę. Mamy tu hormon insulinę. I mamy coś, co staje się na nią oporne, czyli komórki, a konkretniej receptory insulinowe na błonie komórkowej. Występują one na powierzchni wielu komórek w naszym organizmie. Najwięcej jest ich na powierzchni wątroby (hepatocytów), komórek tłuszczowych (adipocytów), komórek mięśniowych (miocytów).

Co to jest wrażliwość insulinowa?

Wrażliwość na insulinę można zdefiniować jako zdolność reagowania różnych komórek organizmu na działanie insuliny. Gdy mamy dobrą wrażliwość insulinową, to po zjedzeniu posiłku i wzroście poziomu glukozy we krwi, trzustka uwolni odpowiednią ilość insuliny. To spowoduje wprowadzenie glukozy do komórek, a następnie powrót poziomu glukozy i insuliny do prawidłowego poziomu. Warto, żeby o wrażliwość insulinową dbał każdy z nas!

A czym jest glikemia?

Glikemia to poziom glukozy we krwi. Jej wysoki poziom jest charakterystyczna dla cukrzycy, czyli choroby związanej z nieprawidłową syntezą lub działaniem insuliny, czyli hormonu wytwarzanego przez trzustkę, który jest niezbędny do przenoszenia glukozy z krwi do komórek. Brak lub niewystarczająca ilość insuliny powoduje, że poziom glukozy we krwi wzrasta, co może prowadzić do poważnych powikłań zdrowotnych. O dobrą glikemię też powinien dbać każdy z nas.

Insulinooporność może prowadzić do cukrzycy typu 2

Istnieją różne rodzaje cukrzycy, ale najczęściej występuje cukrzyca typu 1 lub typu 2. Cukrzyca typu 1, tzw. insulinozależna, to choroba autoimmunologiczna, w której trzustka nie produkuje insuliny. Cukrzyca typu 2, tzw. insulinoniezależna, jest głównie konsekwencją nieprawidłowego odżywiania i stylu życia. Pierwszy krok do cukrzycy typu 2 to insulinooporność, która jest jednocześnie najsilniejszym czynnikiem rozwoju tej choroby. Wykazano, że spadek wrażliwości insulinowej pojawia się nawet na 10 lat przed pojawieniem się i zdiagnozowaniem cukrzycy typu 2, dlatego regularne badania i działania profilaktyczne mają tutaj ogromne znaczenie. Warto zadbać o zdrowy styl życia, w którym kluczową rolę odgrywa odpowiednie odziewanie, suplementacja oraz aktywność fizyczną. W codziennym odżywianiu należy zwrócić uwagę na potrzebne składniki odżywcze, witaminy i składniki mineralne.

Dwa suplementy na poprawę wrażliwości insulinowej i glikemii

Jeśli chodzi o składniki odżywcze, mineralne i witaminy dziś chcę opowiedzieć o dwóch z nich.

Witamina D a gospodarka cukrowa

Witamina D pełni w naszym organizmie wiele ważnych ról. Receptory dla witaminy D znajdują się m.in. na powierzchni komórek beta wysp trzustkowych, czyli tych, które wytwarzają insulinę, co już mówi, jak ważną rolę pełni w gospodarce cukrowej. Niedobór witaminy D może zmniejszać wrażliwość na insulinę i zaburzać prawidłową pracę komórek beta trzustki. Witamina D wspiera także prawidłowe funkcjonowanie układu odpornościowego. Dzięki temu może mieć korzystne działanie w cukrzycy typu 1, która jest związana z autoagresją układu immunologicznego.

Źródła witaminy D

Witamina D powstaje w skórze pod wpływem promieniowania ultrafioletowego pochodzącego ze światła słonecznego. Produkty, które ją zawierają to m.in. ryby, jajka, produkty mleczne. Jednak dieta bogata w te produkty żywnościowe i synteza skórna to bardzo często za mało, żeby zaspokoić zapotrzebowanie organizmu. Według mnie witamina D to jest tak witamina, którą należy suplementować. Warto wiedzieć, że niedobory witaminy D są powszechne u Polaków ze wszystkich grup wiekowych, a niektórzy są szczególnie zagrożeni deficytem tej witaminy.

Dawka witaminy D

Jeśli chodzi o dawkę suplementacji witaminy D, to powinna być ustalona indywidualnie. Tu znaczenie ma wiek, masa ciała, ilość tkanki tłuszczowej, czy choroby, problemy zdrowotne. Ważnym czynnikiem przy niedoborach witaminy D i ustalaniu suplementacji jest masa ciała i ilość tkanki tłuszczowej. Otyłość sprzyja niedoborom witaminy D, ponieważ zmniejsza się jej stężenie na jednostkę masy ciała, a tym samym biodostępność. Tłuszcz tkanki podskórnej magazynuje witaminę D i ogranicza uwolnienie jej do krążenia. Określenie odpowiedniej dawki i czasu trwania suplementacji warto ustalać indywidualnie w zależności od poziomu witaminy D w badaniu i stanu zdrowia danej osoby. Nie będę mówić tu o normach i dawkach. Warto natomiast osiągnąć poziom witaminy D min. 50 ng/ml.

Więcej o suplementacji witaminy D poczytaj w moim artykule o witaminie D.

Czarnuszka a gospodarka cukrowa

Z nasion czarnuszki (Nigella sativa) wytwarzany jest olej, który w czasach starożytnych był nazywany „płynnym złotem faraonów”. Mówiono o nim, że jest to „środek na wszystkie choroby, z wyjątkiem śmierci”. Szczególnie cenny jest naturalny, świeży, tłoczony na zimno olej z czarnuszki, który zawiera biologicznie czynne związki i jest lepiej przyswajalny niż nasiona. Najlepiej kupić go w ciemnej, szklanej butelce, a po otwarciu przechowywać w lodówce. W kuchni może być stosowany tylko na zimno, obróbka termiczna niszczy zawarte w nim wartościowe substancje, których jest naprawdę sporo. Czarnuszka zawiera m.in. różne witaminy (A, E, F, B1, B3, B6, B7), składniki mineralne (selen, potas, wapń, magnez, cynk, żelazo, sód) i sporo antyoksydantów, w tym szczególnie tymochinon. Zawarte w czarnuszce substancje i antyoksydanty wpływają na poprawę wrażliwości insulinowej. Szczególnie tymochinon wpływa na obniżenie poziomu stresu oksydacyjnego, co ma ochronny wpływ na komórki organizmu, w tym na komórki trzustki. Olej z czarnuszki pomaga zmniejszyć stężenie glukozy na czczo, reguluje jej poziom, poprawia wrażliwość na insulinę i zmniejsza stężenie hemoglobiny glikowanej (HbA1c). Dodatkowo pomaga w ochronie i regeneracji komórek beta trzustki.

O czarnuszce mam cały artykuł, gdzie szczegółowo opisuję jej właściwości i zasady jej stosowania.

Witamina D + czarnuszka

Olej z czarnuszki warto przyjmować razem z witaminą D i dzięki temu w pełni wykorzystywać odżywczy potencjał obu składników. Witamina D jest witaminą rozpuszczalną w tłuszczach i tłuszcz wspiera jej wchłanianie, przyswajanie. Weź łyżkę. Nalej na nią olej z czarnuszki. Dodaj kropelki witaminy D. Wypij wszystko razem. Możesz też łyknąć witaminę D w kapsułce i popić ją łyżką oleju z czarnuszki. Może i olej z czarnuszki do najsmaczniejszych nie należy jednak według mnie dla zdrowia warto. Te dwa suplementy to super połączenie na poprawę wrażliwości insulinowej i glikemii.

A Ty suplementujesz witaminę D i olej z czarnuszki?

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Cześć!

Nazywam się Marta. Jestem dietetykiem i psychodietetykiem. Jako dietetyk specjalizuję się w pracy z kobietami z różnego rodzaju problemami hormonalnymi, jak np. zaburzenia miesiączkowania, problemy z płodnością, PCOS, niedoczynność tarczycy, Hashimoto, insulinooporność, problemy z nadwagą i otyłością. Jako psychodietetyk naprawiam relację z jedzeniem i własnym ciałem. Pracuję z kobietami, które zmagają się z kompulsywnym objadaniem, zajadaniem emocji, stresu, objadaniem słodyczami.