Lewotyroksyna to najczęściej nieprawidłowo przyjmowany lek?

Lewotyroksyna to lek przyjmowany w niedoczynności tarczycy, Hashimoto i po usunięciu tarczycy. Jest to szczególny lek o wąskim zakresie terapeutycznym i wysokiej wrażliwości na interakcje. Dodatkowo lewotyroksyna jest obecnie jednym z najczęściej przepisywanych leków na świecie z powodu dużej częstotliwości występowania chorób tarczycy. Czy to wszystko wpływa na to, że lewotyroksyna to najczęściej nieprawidłowo przyjmowany lek? Czy może coś innego?

Czym jest lewotyroksyna?

Zacznijmy jednak od krótkiego przypomnienia, czym dokładnie jest lewotyroksyna i uporządkowania wszystkiego. Lewotyroksyna to syntetyczny analog tyroksyny (T4), czyli jednego z hormonów tarczycy. Euthyrox i Letrox, czyli najbardziej popularne leki stosowane w niedoczynności tarczycy, zawierają właśnie lewotyroksynę. Warto też pamiętać, że tarczyca produkuje przede wszystkim T4, a w mniejszej ilości T3. W naszym organizmie, w drodze konwersji powstaje T3. Lewotyroksynę stosuje się w celu osiągnięcia i utrzymania równowagi hormonalnej organizmu, kiedy nasz organizm nie jest w ogóle w stanie wytwarzać hormonów tarczycy lub w wystarczającej ilości.

Oś podwzgórze-przysadka-tarczyca

Należy też pamiętać, że TSH nie jest hormonem tarczycy, jest wydzielane przez przysadkę mózgową. Z kolei przysadka znajduje się pod kontrolą podwzgórza, które umiejscowione jest w centralnej części mózgu i steruje całym organizmem. Podwzgórze, przysadka i tarczyca wchodzą w skład systemu informacyjnego zwanego osią podwzgórze-przysadka-tarczyca i odpowiadają za prawidłowy poziom tyroksyny (T4) w organizmie, czyli właśnie lewotyroksyny składnika Euthyroxu i Letroxu.

Lewotyroksyna to najczęściej nieprawidłowo przyjmowany lek?

Ostatnio usłyszałam właśnie takie zadnie, że lewotyroksyna to najczęściej źle przyjmowany lek, a ludzie nie mają świadomości, że sami sabotują leczenie, mimo że „biorą lek codziennie”. Te zdanie bardzo mnie poruszyło. Choć sama nie przyjmuję lewotyroksyny, czyli np. Euthroxu, Letroxu, to na co dzień pracuję z kobietami, które ją przyjmują. Często widzę, że są powtarzane te same błędy w jej przyjmowaniu. Albo z powodu braku wiedzy albo z powodu trudności, jak to pogodzić w ciągu dnia, bo wszystkiego jest czasami za dużo. Różne leki, suplementy, żywność, to wszystko wchodzi ze sobą w interakcje. Natomiast sposób przyjmowania leku, codzienna rutyna z tym związana, mają duży wpływ na stabilność leczenia, wyniki badań i samopoczucie.

„Proszę brać rano, na czczo” i na tym często kończy się cała edukacja w gabinecie. Też tak miałaś?

Natomiast lewotyroksyna to nie cukierek. To nie „zwykły” lek. To hormon, który ma określone działanie. To też lek, którego wchłanianie zależy od dziesiątek drobnych czynników np. kawy, suplementów, mleka, posiłku, godziny przyjęcia, jelit, niedoborów itp. Farmakokinetyka lewotyroksyny jest niedoceniana. Niektóre źródła pokazują, że u ponad jednej trzeciej pacjentów leczonych lewotyroksyną nie udaje się uzyskać adekwatnej dawki leku pomimo częstego monitorowania wyników badań. Wiele różnych czynników, zarówno fizjologicznych, jak i patofizjologicznych, może znacząco wpływać na dostępność biologiczną lewotyroksyny. I nikt nie uczy pacjentek, jak to wszystko połączyć w spójną całość. Jak to zorganizować w zwykłym codziennym dniu.

Dlaczego lewotyroksyna może nie działać?

Dane pokazują, że ok. 40% osób przyjmujących leki nie uzyskuje odpowiedniego stężenia TSH. Natomiast wśród osób starszych jest to aż ok. 57%. U niektórych osób pomimo przyjmowania leków w dawkach zalecanych przez lekarzy nadal utrzymują się objawy niedoczynności tarczycy i pogorszone samopoczucie. Dlaczego tak się dzieje, że tak duży procent osób mimo przyjmowania leków nie uzyskuje odpowiedniej poprawy wyników ani samopoczucia? Chodzi o to, że nie wystarczy łyknąć tabletkę i wszystko będzie dobrze. Ważne są jeszcze inne kwestie. Jakie?

Trudności dnia codziennego – o tym często zapominamy

Jedną z nich jest po prostu codzienność. Bo łatwo jest wszystko wiedzieć, a trudniej to wszystko pogodzić i zorganizować w ciągu dnia. Została przeprowadzona ankieta wśród pacjentów przyjmujących lewotyroksynę. Prawie wszyscy pacjenci (97,3%) zgłosili, że otrzymali instrukcje dotyczące przyjmowania lewotyroksyny na czczo, ale tylko 30% zastosowało się do nich. Około połowa pacjentów zgłosiła obciążenie związane z tym, że musi opóźnić śniadanie, z tego względu, że lek trzeba przyjmować na czczo. Dodatkowo 25% pacjentów pominęło śniadanie, zaś 13,4% zapomniało o lekach z powodu konieczności bycia na czczo. W praktyce pacjenci mają trudności z adaptacją zasady przyjmowania leku na czczo, 60 min przed posiłkiem, co zwiększa ryzyko zmienności poziomu hormonów, jeśli lek jest przyjmowany blisko posiłku lub o różnych porach. Ja we współpracach z Pacjentkami obserwuję podobne trudności. Często zdarza się, że dana Pacjentka zna większość zasad przyjmowania leku, ale nie do końca potrafi to zastosować w codziennej praktyce.

Ilość i znaczenie interakcji

Lewotyroksyna to lek o wąskim zakresie terapeutycznym i wysokiej wrażliwości na interakcje. Jest wiele leków, substancji, produktów, witamin, składników mineralnych, napojów, suplementów, które zaburzają jej wchłanianie. I nikt zazwyczaj nie uczy Pacjentów, jak to wszystko połączyć w spójną całość. Badania też pokazują, że klinicznie istotne interakcje między lewotyroksyną a żywnością mogą wpływać na bezpieczeństwo i skuteczność leczenia, jednak nadal wydają się one niedoceniane przez pacjentów, lekarzy i farmaceutów. Natomiast wiedza o tym, jak unikać interakcji, może nie tylko poprawić skuteczność i bezpieczeństwo leczenia, ale także przyczynić się do lepszego samopoczucia Pacjentów. U 20–50% pacjentów nie obserwuje się pełnej odpowiedzi chemicznej i/lub klinicznej na dawkę referencyjną lewotyroksyny. Konsekwencją tego jest konieczność zwiększenia dawki, opieki i monitorowania. Wynikające z tego powtarzanie niepotrzebnych badań diagnostycznych stanowi znaczny ukryty koszt dla krajowych systemów opieki zdrowotnej. Prawidłowe przyjmowanie lewotyroksyny jest szczególnie ważne dla kobiet w ciąży, osób starszych, osób z rozpoznaniem raka tarczycy, osób z chorobami serca, osób z osteoporozą, ponieważ określone docelowe stężenie TSH ma duże znaczenie w tych sytuacjach.

Jak prawidłowo przyjmować lewotyroksynę?

To prawda, że można się w tym wszystkim pogubić. W tych wszystkich interakcjach, zaleceniach. Natomiast też można wypracować pewną swoją rutynę, schemat przyjmowania leku, spójny z naszą codziennością, pójść na pewne kompromisy. Tak, żeby przyjmowanie leku nie wywracało całego życia do góry nogami, ale też tak, żeby zadbać o jak najlepsze wchłanianie i działanie leku. Badania podkreślają, że stosowanie się do prawidłowego przyjmowania leku i codzienna taka sama rutyna są kluczowe dla stabilności hormonalnej. Pamiętajmy też, że lek to jeden z elementów z terapii. Jeden z elementów, który potrzebny jest w dotarciu do celu, jakim jest poprawa stanu zdrowia i samopoczucia.  Ważny, jednak sam to często za mało. Zwłaszcza, gdy jest źle przyjmowany. A jak to zrobić dobrze?

Jak przyjmować dobrze lewotyroksynę?

No właśnie i tu pewnie czujesz się trochę zawiedziona. Może oczekiwałaś, że w tym artykule dokładnie opiszę zasady i wskazówki, jak przyjmować lek? Natomiast, ja w tym artykule chcę Ci przede wszystkim pokazać 3 rzeczy.

Po pierwsze 

Lewotyroksyna jest szczególnym lekiem, na którego działania i wchłanianie wpływa szereg różnych czynników. I jeśli ją przyjmujesz, to warto je znać i zwrócić na nie uwagę, żeby zapewnić sobie dobre i skuteczne leczenie, a tym samym dobre zdrowie i samopoczucie.

Po drugie

Chciałam Ci pokazać, że przyjmowanie lewotyroksyny wcale nie jest takie łatwe jak się wydaje. Nie tylko Ty masz trudności z jej codziennym przyjmowaniem i organizacją wszystkiego. Badania pokazują, tak jak przytoczyłam m.in. wyżej, że wiele osób ma trudności z przyjmowaniem lewotyroksyny, tak żeby nie zaburzać jej wchłaniania i działania. Dlatego też jest prowadzonych wiele badań na ten temat. Wplecenie lewotyroksyny w codzienne życie może być trudne. Często trzeba coś zmienić, przestawić, jednak można pójść na pewne kompromisy, tak, żeby było dobrze.

Po trzecie

Jak przyjmować lewotyroksynę dobrze? Chciałam na ten temat napisać wyczerpujący artykuł, jednak okazało się, że to jest bardzo obszerny temat. Za długi na artykuł. Tak, obszerny, że przygotowałam na ten temat dwugodzinny warsztat. Pełen wiedzy, jednak też praktyki, żeby pomóc Ci to wszystko zorganizować w ciągu dnia i też móc odpowiedzieć na Twoje indywidualne pytania. Nie dam rady dokładnie opisać w artykule, tego co chcę Ci przekazać w warsztacie. Dlatego, jeśli chcesz nauczyć się przyjmować lewotyroksynę dobrze, umieć zorganizować to w dniu codziennym i osiągnąć jak najlepsze efekty, to zapraszam Cię na warsztat.

Lewotyroksyna pod lupą. Jak ją przyjmować, żeby naprawdę działała?

Ten warsztat powstał, bo na konsultacjach widzę kobiety, które „biorą lek jak trzeba”, a wyniki są coraz gorsze. Zwiększają dawkę, zamiast poprawić wchłanianie. Obwiniają siebie, że „coś robią źle”, żyją w ciągłym zmęczeniu, mimo leczenia. A bardzo często problem nie leży w dawce, tylko w sposobie przyjmowania leku. I w tym, że czasami sam lek to za mało. Jeśli masz niedoczynność tarczycy, Hashimoto albo Twoja tarczyca została usunięta i przyjmujesz lewotyroksynę to warto zdobyć jak największą świadomość w temacie leczenia. Bo jeśli bierzesz lek, to warto, żeby Ci pomagał. Często wiele osób bierze lewotyroksynę do końca życia. Warto to robić dobrze. Do warsztatu będą dołączone 3 bardzo praktyczne tabele:

  1. Interakcje lewotyroksyny z innymi lekami
  2. Interakcje lewotyroksyny z witaminami i składnikami mineralnymi
  3. Interakcje lewotyroksyny z żywnością i napojami

Tylko teraz warsztat w tak niskiej cenie. Przeczytaj więcej o warsztacie i dołącz!

Lewotyroksyna pod lupą.

Bibliografia:
1. https://pmc.ncbi.nlm.nih.gov/articles/PMC2758731/
2. https://academic.oup.com/edrv/article/40/1/118/5198605
3. https://academic.oup.com/jes/article/8/12/bvae180/7828728

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Cześć!

Nazywam się Marta. Jestem dietetykiem i psychodietetykiem. Jako dietetyk specjalizuję się w pracy z kobietami z różnego rodzaju problemami hormonalnymi, jak np. zaburzenia miesiączkowania, problemy z płodnością, PCOS, niedoczynność tarczycy, Hashimoto, insulinooporność, problemy z nadwagą i otyłością. Jako psychodietetyk naprawiam relację z jedzeniem i własnym ciałem. Pracuję z kobietami, które zmagają się z kompulsywnym objadaniem, zajadaniem emocji, stresu, objadaniem słodyczami.