Co z tego, że wyniki mam w normie, jak czuję się źle? To zdanie bardzo często słyszę na konsultacjach. Nawet zdarzyło mi się w zeszłym tygodniu. I potrafi to być naprawdę frustrujące, zwłaszcza gdy słyszysz od lekarza, że nie powinnaś się źle czuć, bo wyniki są w porządku. Co zrobić w takiej sytuacji, gdy faktycznie Ty czujesz się źle, a wyniki są w normie? Mam dla Ciebie 9 przyczyn, dlaczego tak może się dziać.
Co z tego, że wyniki mam w normie, jak czuję się źle?
„Wyniki są w normie, a ja nadal czuję się źle” to coś, co słyszę niezwykle często, zwłaszcza u kobiet z Hashimoto, niedoczynnością tarczycy, problemami hormonalnymi czy przewlekłym zmęczeniem. I potrafi to być naprawdę frustrujące, przytłaczające, demotywujące. Kiedyś na konsultacji, pewna Pani powiedziała mi, że poszła z wynikami do lekarza, powiedziała, że źle się czuje, a on jej odpowiedziała, żeby nie wymyślała… Ta Pani powiedziała mi, że poczuła się wtedy jakby zwariowała. Dlatego postanowiłam poruszyć ten temat szerzej i wyjaśnić, dlaczego możesz czuć się źle, gdy wyniki wydają się być w normie.
Dlaczego wyniki badań są w normie, a Ty czujesz się źle?
1. Wynik w normie laboratoryjnej nie zawsze oznacza, że wszystko jest w porządku
Dlaczego? Zakresy referencyjne są szerokie i statystyczne. To, że coś jest w normie, nie oznacza, że jest optymalne dla Twojego organizmu. Zwłaszcza gdy Twój wynik jest na skraju tych norm. Przykładowo norma na witaminę B12 jest 190 – 890 a Twój wynik jest 200. Mimo że wynik jest w widełkach laboratoryjnych możesz mieć wiele objawów niskiego poziomu witaminy B12. Tak samo może być z innymi parametrami. Ferrytyna „w normie ,w widełkach laboratoryjnych”, ale zbyt niska, żebyś miała energię i nie traciła włosów. Inny przykład to TSH w normie, ale FT4 i FT3 są nisko i to one dają negatywne objawy.
Spójrz na kilka konkretnych przykładów
1. Tarczyca
„TSH w normie” to często za mało. Przykładowo TSH np. 3,7 jest w normie laboratoryjnej. Jednak Ty możesz odczuwać zmęczenie, zimno, problemy ze skupieniem, koncentracją. Możesz zauważyć wzrost masy ciała czy depresyjny nastrój. Dlaczego? TSH jest sygnałem z przysadki mózgowej, a nie informacją, jak hormony FT4 i FT3 działają w komórkach. FT3 może być za niskie (słaba konwersja), a to może powodować zmęczenie, brak energii, spowolniony metabolizm. W przypadku tarczycy warto patrzeć szerzej. Zbadać TSH, FT4, FT3, przeciwciała anty-TPO i anty-TG, a także zwrócić uwagę na objawy, one są tu bardzo ważne. Zachęcam też do przeczytania artykułu badania podstawowe i uzupełniające tarczycy.
2. Ferrytyna
Myślę, że ferrytyna to taka królowa „wyników w normie, a objawów cała masa”. Ferrytyna 20–30 ng/ml mieści się w widełkach laboratoryjnych. Jednak mając taką ferrytynę możesz zmagać się z wypadaniem włosów, brakiem energii, kołataniem serca, mieć zimne dłonie i stopy i jeszcze wiele innych objawów. Dlaczego? Ferrytyna poniżej 50 ng/ml często daje takie objawy. Dobry poziom ferrytyny to ten powyżej 50 ng/ml. Dodatkowo pamiętaj, że hemoglobinę możesz mieć idealną, tak jak i żelazo, a magazyny w postaci ferrytyny mogą być puste.
3. Witamina D
Często witaminę D kojarzy się z kośćmi. Natomiast to, jaką ma moc witamina D często jest niedocenione. Napisałam o tym cały artykuł. Koniecznie go przeczytaj, ponieważ prawdopodobnie możesz nie zdawać sobie sprawy z aż tak dużej roli witaminy D. I tak samo, jak z ferrytyną często zdarza się, że słyszymy, że witamina D na poziomie 20–30 ng/ml jest w normie, a Ty czujesz negatywne objawy. Odczuwasz spadek odporności, coraz gorszy nastrój, bóle mięśni, nasilenie chorób autoimmunologicznych. Dlaczego? Minimalny poziom witaminy D, jaki warto mieć to 50 ng/ml. To witamina D wpływa m.in na układ odpornościowy, hormony, jelita, nastrój. Zapoznaj się z 12 powodami, dlaczego warto ją suplementować i mieć na dobrym poziomie.
4. Witamina B12
Tu jest bardzo podobnie jak z witaminą D czy ferrytyną. Witamina B12 w dolnej granicy jak np. 250–300 pg/ml to nadal norma. Jednak już przy tym poziomie można odczuwać negatywne objawy jak np. mrowienie, drętwienia, mgła mózgowa, niepokój, zmęczenie. Dlaczego? Często możemy dostarczać sobie za mało witaminy B12, zwłaszcza jak ograniczamy mięso lub mieć problemy z wchłanianiem (jelita, żołądek, leki). Także niedobór kwasu foliowego lub witaminy B6 zaburza wykorzystanie B12. Warto patrzeć nie tylko na dany parametr tylko jako na cyfrę, ale też na różne objawy, objawy neurologiczne, dietę, stan jelit. Patrzymy całościowo.
To tylko 4 przykłady. Jednak tak naprawdę jest tego cała masa.
2. Badania nie pokazują wszystkiego
Wyniki badań są trochę jak zdjęcie, a nie film. Pokazują jeden zatrzymany moment, nie pokazują ciągu. Chyba że mamy wyniki badań z kilku miesięcy, z kilku lat i możemy je porównać. Czasami niektóre laboratoria pokazują takie wykresy na koncie pacjenta, jak ktoś ma kilka wyników danego parametru. To bardzo fajna opcja. Natomiast w pojedynczym wyniku możemy nie zobaczyć np. stanu zapalnego niskiego stopnia, zaburzeń pracy mitochondriów, problemów z oddziaływaniem FT4 i FT3 na komórki, przeciążenia stresem i kortyzolem, niewyspania. Organizm to wszystko odczuwa, a na papierze wynik może być w porządku. Dlatego warto czasami powtórzyć kilka razy jedno badanie, żeby zobaczyć, czy i jak się zmienia na przestrzeni czasu i w zależności od naszej sytuacji.
3. Organizm działa kompensacyjnie
Nasz organizm potrafi przez długi „radzić sobie” kosztem zmęczenia, mgły mózgowej, spadku nastroju, problemów z wagą, snem, jelitami. Badania mogą wtedy jeszcze wyglądać dobrze, jednak my już możemy odczuwać negatywne objawy i konsekwencje. Czasami zmiany w wynikach widać dopiero wtedy, jak już jest bardzo źle. Dlatego nie warto czekać, tylko po prostu działać.
4. Jedna wartość to nie cały układ
Hormony, jelita, układ nerwowy, stresu to sieć naczyń połączonych. Jeśli patrzymy tylko na pojedynczy wynik, na pojedynczy układ, organ, a nie na całość to wtedy łatwo przeoczyć problem. Czyli na przykład czujemy się źle, sprawdzamy tarczycę, tam jest wszystko w porządku. To nie odpuszczamy, to nie oznacza, że jest wszystko w porządku, a my czujemy się źle. Szukamy dalej. Przyczyną złego samopoczucia może być np. insulinooporność, inne problemy hormonalne, niedobory, infekcje.
5. Objawy są sygnałem, nie „wymyślaniem”
Jeśli nie masz energii, ciągle Cię coś boli, wypadają Ci włosy, masz wahania nastroju to organizm wyraźnie komunikuje, że coś się dzieje, że nie wszystko jest w porządku, nawet jeśli jeszcze „mieści się w normach”. Objawy, dolegliwości to są komunikaty, informacje ze strony organizmu. Coś w takim stylu, jakby organizm wysłał Ci wiadomość. Czasami trudno odczytać i zrozumieć tę wiadomość, jednak warto. Nie ignoruj tych komunikatów, ponieważ one są tak samo ważne jak wyniki badań, które widzisz na papierze.
6. Styl życia też ma znaczenie
I to duże, a często niestety niedoceniane i ignorowane. Jeśli zarywasz noce, masz dużo stresu, zgubiłaś równowagę między pracą a odpoczynkiem, kiepsko jesz to z tych powodów też możesz czuć się zmęczona, senna, osłabiona, mieć problemy z koncentracją skupieniem, a jeszcze w wynikach badań tego można nie zobaczyć. Wyniki badań nie pogarszają się z dnia na dzień, tak jak i nie poprawiają się z dnia na dzień. O tym jak nasz styl życia, codzienność, codzienne nawyki, to co robimy lub czego nie robimy każdego dnia wpływa na naszą tarczycę, samopoczucie opowiedziałam na warsztacie „Plan dnia wspierający tarczycę. Jak dbać o energię od rana do wieczora?” Możesz jeszcze obejrzeć nagranie i pobrać materiały dodatkowe. Czasami też tak się dzieje, że idziemy do lekarza, opowiadamy mu o złym samopoczuciu, a wyniki wyglądają w porządku. Lekarz mówi, żeby więcej spać, odpoczywać, mniej się stresować. I dosyć często o to właśnie chodzi. Ja wiem, że to prosto brzmi, trudniej zrobić, jednak naprawdę sen, odpoczynek i redukcja stresu mają ogromny wpływ na nasze samopoczucie.
7. Może zbadałaś nie to, co trzeba
Gdy czujemy się, źle mamy wiele negatywnych objawów, to czasami trzeba iść jak po nitce do kłębka. Zaparcia i wzdęcia mogą mieć wiele przyczyn, mogą być wynikiem wielu różnych chorób. Zmęczenie może mieć wiele przyczyn. Wypadanie włosów też ma wiele przyczyn. Czasami trzeba po kolei sprawdzać te przyczyny, zrobić dużo różnych badań. Tak, wiem, że jest to trudne, męczące i często kosztuje dużo pieniędzy i stresu. Jednak czasami to po prostu jedyna droga. To, że jakieś parametry są w normie to nie oznacza, że inne też są w normie. Jeśli jesteś zmęczona, a masz dobrą ferrytynę to nie oznacza, że temat zamknięty. Może masz niską witaminę B12? Niski kwas foliowy? A może za mało śpisz i nie dbasz o odpoczynek? Czasami szukanie przyczyn trwa długo, jest trudne, jednak warto to zrobić zamiast całe życie męczyć się z negatywnymi objawami.
8. Niewiarygodne, zaburzone wyniki badań
Na wiarygodność wyników badań ma wpływ wiele czynników takich jak np. zarwana noc, późny obfity posiłek, aktywność fizyczna późnym wieczorem, leki, suplementy, alkohol, przeziębienie, miesiączka. Zaniedbanie odpowiednich zasad przygotowania do badań powoduje, że wyniki badań nie są miarodajne. Nie są wiarygodne. Mogą wyjść nieprawidłowe, nawet jeśli wszystko jest w porządku albo mogą wyjść dobrze, gdy nie jest w porządku. Jeśli robisz jakiekolwiek badania z krwi, dokładnie zapoznaj się z tym, jak należy przygotować się do tych badań. Nie tylko chwilę przed badaniem, ale też nawet 1-3 dni przed badaniem. Jeśli już robimy badania, często na własną rękę i z własnej kieszeni to przygotujmy się do nich dobrze.
9. Stosujesz leki i suplementy, które mogą powodować zaburzenie wyników badań
Przyjmowanie różnych suplementów, które wspierają nasze zdrowie może być bardzo pomocne, jak np. w celu uzupełnienia witaminy D czy B12, gdy zmagamy się z niedoborem. Jednak im więcej suplementów to nie oznacza lepiej. Zwłaszcza jeśli już masz jakieś problemy zdrowotne i przyjmujesz leki. Warto pamiętać, że leki, suplementy, żywność, napoje wchodzą ze sobą w interakcje, gdy są nieodpowiednio stosowane. To może dawać negatywne konsekwencje i powodować złe samopoczucie. Pamiętaj, że suplementy dobieramy do potrzeb, a nie potrzeby pod suplementy, bo coś jest modne. Wiele razy spotykałam się na konsultacjach, że ktoś przyjmował za dużo różnych suplementów i też w nieodpowiedni sposób. Dodatkowo to też może mieć wpływ na wiarygodność wyników badań. Przeczytaj mój artykuł np. o biotynie i jej wpływie na wyniki badań. Tak samo jest z różnymi lekami, które mogą wpływać na wiarygodność badań. Sprawdź czy leki, które przyjmujesz wpływają na wyniki badań i czy np. nie trzeba ich odstawić przed badaniem.
Co z tego, że wyniki mam w normie, jak czuję się źle?
Oczywiście to nie jest tak, że wyniki badań nie są ważne. One są bardzo ważne. Pozwalają nam znaleźć przyczyny chorób, problemów, dolegliwości. Pokazują, w którą stronę iść. Dają informację, czy nasz działania przynoszą efekty, czy wynik się pogarsza czy poprawia. Więc badania naprawdę warto robić. Bez nich też będziemy kręcić się w kółko. Natomiast pamiętaj, że tak samo jak wyniki ważne jest samopoczucie Pacjenta. Jego objawy, dolegliwości, jego sytuacja, środowisko, styl życia. Co z tego jeśli Pacjent ma względnie dobre wyniki, a jednak czuje się źle. Nie zostawiamy tego tak, tylko działamy, szukamy, drążymy. Tak długo, aż Pacjent powie w końcu, że czuje się lepiej. Czuje się dobrze. Objawy, dolegliwości to tak samo istotna informacja jak wynik badania, że coś jest nie tak. Tym też trzeba się zająć. Nie leczymy wyniku. Norma laboratoryjna to też nie to samo co zdrowie.
Pamiętaj, że Twoje samopoczucie jest równie ważne jak wyniki. Celem nie jest „ładny wynik na kartce”, tylko Ty, która czujesz się po prostu dobrze.
A Ty miałaś taką sytuację, że Twoje wyniki badań były w normie, a Ty czułaś się źle? Daj znać w komentarzu. Podziel się swoją historią.
Potrzebujesz indywidualnej pomocy i wsparcia?
Masz problemy zdrowotne? Niedoczynność tarczycy? Hashimoto? Zaburzenia gospodarki hormonalnej, problemy z miesiączką, płodnością, PCOS? Chcesz naprawić swoją relację z jedzeniem i własnym ciałem? Nauczyć się lepiej odżywiać? Umów się na konsultację ze mną. Dokładnie przeanalizujemy Twoją sytuację zdrowotną, objawy i samopoczucie. Wyznaczymy odpowiednie kierunki i wdrożymy właściwe dla Ciebie działania, żeby poprawić Twoje zdrowie i samopoczucie.
